Kruki

Gdy szron osrebrzy nasze łany, Kiedy zapadłe senne sioła Na Anioł Pański dzwon zawoła, Nad zmarłym światem rozbujany: Niech z twoich niebios, Panie Boże, Spłynie k’ nam drogich kruków morze. O dziwne wojska, wrzasku dziki! We wasze gniazda wichr uderza. Lećcie na zżółkłe wód wybrzeża, Na dróg krzyżowych rozstajniki. Gdzie się wądolne rosy kładą, Rozpierzchłe … Czytaj dalej


Arthur Rimbaud

Zabłąkani

Na mroźnym śniegu w mgle skuleni, U okna, co się blaskiem mieni, Jak złoty ślep — Pięcioro biedot — mali, czarni, Patrzą, jak piecze się w piekarni Pszeniczny chleb. Patrzą, jak mocne białe ramię Układa bochen w pieca ramie, W ognistą cieśń, Jako się dobry chleb nagrzewa, A uśmiechnięty piekarz śpiewa Swą starą pieśń. Poprzykucali … Czytaj dalej


Arthur Rimbaud

Biedni ludzie w kościele

Wtłoczeni w kąty wilgotne kościoła, Co dech ich studzi, w ław dębowych cieśni, K pozłocie chóru obróciwszy czoła, Z dwudziestu gardeł zbożne ryczą pieśni. — Zapachy wosku chłonąc, by woń chleba, Szczęśliwi, korni, jak psy pod batogiem, Ubodzy w Panu, ci wybrańcy nieba, Śmieszne Oremus składają przed Bogiem. Po sześciu znojnych dniach spocząć na gładkiej … Czytaj dalej


Arthur Rimbaud