Schyłek wieku

Wisława Szymborska

Miał być lep­szy od ze­szłych nasz XX wiek.
Już tego do­wieść nie zdą­ży,
lata ma po­li­czo­ne,
krok chwiej­ny,
od­dech krót­ki.

Już zbyt wie­le się sta­ło,
co się stać nie mia­ło,
a to, co mia­ło na­dejść,
nie na­de­szło.

Mia­ło się mieć ku wio­śnie
i szczę­ściu, mię­dzy in­ny­mi.

Strach miał opu­ścić góry i do­li­ny.
Praw­da szyb­ciej od kłam­stwa
mia­ła do­bie­gać do celu.

Mia­ło się kil­ka nie­szczęść
nie przy­da­rzać już,
na przy­kład woj­na
i głód, i tak da­lej.

W po­wa­ża­niu być mia­ła
bez­bron­ność bez­bron­nych,
uf­ność i tym po­dob­ne.

Kto chciał cie­szyć się świa­tem,
ten sta­je przed za­da­niem
nie do wy­ko­na­nia.

Głu­po­ta nie jest śmiesz­na.
Mą­drość nie jest we­so­ła.

Na­dzie­ja
to już nie jest ta mło­da dziew­czy­na
et ce­te­ra, nie­ste­ty.

Bóg miał na­resz­cie uwie­rzyć w czło­wie­ka
do­bre­go i sil­ne­go,
ale do­bry i sil­ny
to cią­gle jesz­cze dwóch lu­dzi.

Jak żyć – spy­tał mnie w li­ście ktoś,
kogo ja za­mie­rza­łam spy­tać
o to samo.

Zno­wu i tak jak za­wsze,
co wi­dać po­wy­żej,
nie ma py­tań pil­niej­szych
od py­tań na­iw­nych.

Twoja ocena
Wisława Szymborska

Wiersze popularnych poetów

Dąb

Drzewo męskie, On, myśliciel, wojownik, gotów być starym i odludkiem, drzewo Boga i szubienicy, kochany przez kruki, z liśćmi późnego lata, wyciętymi z zielonej skóry, nigdy dość zielony by ukryć…

wycieczka za miasto

Młodsza, z kucykiem wkłada do buzi wielkie nadmuchane chrupki. Ma teraz żółto w ustach. Jej biały królik na smyczy tańczy pasodoble. Spuchnięte dzwonki żołędzi sprężynują, kiedy wiatr zagrywa z bekhendu,…

WYSPY

Męczyło nas słońce (zatkaliśmy otwory bielizną) w samym sercu stada. Białe wiersze używały ciekawych narzędzi wymyślonych przez Indian. Dzieliłam sekundy na drzewa. Moja załoga pijała powietrze w sukienkach zielonych od…