Wędrówka

Pewnego dnia wyjdę z domu o świcie, tak cicho, że nawet się nie zbudzicie. I pójdę, i będę wędrować po świecie, i nigdy mnie nie znajdziecie. I nie wezmę ze sobą nikogo, tylko tego małego chłopaka, co wczoraj na schodach płakał i bał się wrócić do domu, a dlaczego to tego nie chciał powiedzieć nikomu. … Przeczytaj wiersz


Danuta Wawiłow

Kałużyści

Już od rana na podwórzu wśród patyków i wśród liści przycupnęli nad kałużą pracowici kałużyści. Wygrzebują brud z kałuży, niech kałuża będzie czysta! Pełne ręce ma roboty każdy dobry kałużysta! Rękawiczką i chusteczką dwóch błocistów chodnik czyści. Obrzucają się szyszkami bardzo dzielni szyszkowiści. Dwie kocistki pod ławeczką cukierkami karmią kota… Świątek, piątek czy niedziela na … Przeczytaj wiersz


Danuta Wawiłow

Rzepka

Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie, Chodził tę rzepkę oglądać co dzień. Wyrosła rzepka jędrna i krzepka, Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka! Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę, Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może. Zawołał dziadek na pomoc babcię: „Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się!” I biedny dziadek z babcią niebogą Ciągną i ciągną, … Przeczytaj wiersz


Julian Tuwim

Lis i jaskółka

Namówił lis jaskółkę, By z nim zawarła spółkę. „To – rzecze – proste całkiem: Mam pola pręt z kawałkiem, Coś na nim zasadzimy, A przed nadejściem zimy Zbierzemy plon pomału, Pół na pół do podziału, Pani się zna na roli, Co z dwojga pani woli, Wierzchołki czy korzonki?” „Wyznaję bez obsłonki, Że ja wierzchołki wolę”. … Przeczytaj wiersz


Jan Brzechwa

Zaczarowany las

Zaczarowany las – pomiędzy drzewa elf biały mignie i w cień się rozwiewa; oczy potworów z zielonej głębiny jak karbunkuły świecą i rubiny. A na wierzchołku rozbujanych drzew zrywa się, milknie dziwny, ostry śpiew. W gąszczu pełzają olbrzymie połozy i szklistą skórą pod słońce migocą; błękitne węże na srebrzyste brzozy skrętem się winą i wzrokiem … Przeczytaj wiersz


Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Panienki w lesie

Zalistowiał cichosennie w cichopłaczu cicholas, Jak chodziły nim panienki, pierwiośnianki, ekstazerki, Kołysały się, schylały, rwały grzyby w bombonierki, Atłasowe, żółte grzyby, te, co rosną tylko raz. Opadały pierwsze liście na sukienki crepe de chine, Kołysały się rytmicznie u falbanek walansjenki, Zapłakały białe brzozy, podkrążone demimondainki I złe buki, stare mruki, pogrążone w wieczny spleen. Zalistowiał, … Przeczytaj wiersz


Bruno Jasieński

Człowiek bez głowy

Mandaryn pewien (cóż na to powiecie? Pseu-grzmiang-tfu było mu miano) Myślał lat wiele, o czym jednak przecie? Tego mi nie powiadano. Wreszcie napisać z nagła na myśl wpadnie Księgę, tak w mądrość bogatą, Że jej sam nie mógł zrozumieć dokładnie, Chociaż wysilał się na to. Więc przed cesarzem stanął i tak pocznie: – Gwiazd ojcze! … Przeczytaj wiersz


Felicjan Faleński

Źródło

Basi Unieś głowę jak źródło, z niej powstanie kolor i nazwanie wszechrzeczy, i płynienie porom. Widzisz, wszystko spełnione, czas po brzeg nalany i niebo syte żaru jak złote fontanny. A wszystko możesz spełnić od nowa i począć widowiska w obłokach tryskające oczom. I wszystko co przypomnisz, będzie jak czas głuchy, nad którym jak nad ciałem … Przeczytaj wiersz


Krzysztof Kamil Baczyński

Cafe

„Pan kapelmistrz zwariował widocznie …” Tuwim Karasiński i Verdi i Strauss i Bizet, Filiżanki, łyżeczki i obłęd i chichot Kapelmajster zziajany w skrzywionym pince – nez Jeden z całą orkiestrą walczy jak Don Kichot Ci się pchają ! Ratunku !! jeszcze jeden gość ! Powiedzcież niech raz na klucz drzwi zamkną odźwierni Panowie ! Ja … Przeczytaj wiersz


Bruno Jasieński

Pamflet

Komu stawiają posągi mrówki? Ukrzyżowanym geniuszom. Komu wznoszą piramidy krety? Zmarszczonym brwiom, nieskalanej instancji. Płaczą koty wieczorne, pięści wsiąkają w ściany, szczygieł urwał generalną spowiedź. Tam na błoniu błyszczy kwiecie. Leży dziewczyna wywikłana z rozpaczy, o mój rozmarynie, rozwijaj się. Bawimy się dalej lalkami. Z żabiego skrzeku podniesiona jest pieśń. Kwiaty które mi podano, mają … Przeczytaj wiersz


Jalu Kurek

Poezja

Poezja bywa – jeśli wcześniej jest, jak transfuzyjna krew i przeszczep serca, których dawcy, choć dawno pomarli w nagłych wypadkach – to ich krew żyje i cudze krwiobiegi spokrewnia, i cudze ożywia wargi


Ryszard Krynicki

Morskie Oko

Morskie Oko mruga do mnie: chodź, posłuchaj dna. Będziesz miała dużo wspomnień, gdy zabłyśnie łza. Gdy podeszłam, zanurzyłam zimną swoja dłoń, to od razu uwierzyłam w granatową toń. W oku stawu widać góry, płyną wolno tak, jakby góry zeszły z chmury dając tobie znak. W Morskim Oku ryba śpiewa hen na cały głos! Spada wtedy … Przeczytaj wiersz


Julian Kornhauser

Poeta

Ani na dźwięk dublonów złotych, ani piastrów Żadna się struna lutni mej nie zakolebie: I raczej ze świątynnych podcienia pilastrów Będę wyciągał rękę, przechodniu, do ciebie, Niż miałbym się dopuścić zdrady Gwiazd na niebie.


Wincenty Korab-Brzozowski

Moja kochana mama

moja mamusia pije dlatego że wyszła niedobrze za mąż i jest nieszczęśliwa raz kupiła mi buciki były za duże ale z czerwonym paskiem wujku musisz być bardzo bogaty bo tyle u was ciepłej wody co najbardziej chciałbyś nic tylko żeby mnie ktoś kochał troszeczkę


Julian Kornhauser

Psalm 70

Boże wiecznej mocy, Twej żądam pomocy; Chciej się pospieszyć ku ratunku memu, Nie daj mię w ręce człowiekowi złemu! Zamieszaj ich rady, Odkryj fałsz i zdrady; Niechaj się wstydzą, niech nazad pirzchają, Którzy niewinnej dusze mej szukają. A ludzie cnotliwi, Ludzie sprawiedliwi Niech się weselą, niechaj najświętszemu Uczciwość czynią imieniowi Twemu. Panie, z każdej strony … Przeczytaj wiersz


Jan Kochanowski

Epitafium Hannie Kochanowskiej

I tyś, Hanno, za siostrą prędko pospieszyła I przed czasem podziemne kraje nawiedziła, Aby ociec nieszczęsny za raz odżałował Wszytkiego, a na trwalsze rozkoszy się chował.


Jan Kochanowski

Praktyka

Kto nie zna trosków, smutku i zgryzoty, Nudów, zazdrości, skarg, żalu, tęsknoty; Kto nie wie, co to łzy, wzdychania, jęki, Gniew, rozpacz, męki; Słowem: Co to jest dla marnej słodyczy Tysiąc umartwień, tysiąc mieć goryczy: Wszystkiego miłość nauczy go płocha; Niech się zakocha.


Franciszek Dionizy Kniaźnin

Nie pierwszy raz ci mówię…

Nie pierwszy raz ci mówię: Jeśli się nadarzy Los chętny pocałunkom, ty nie mędrkuj wiele, Nie badaj, skąd przychodzi i jakie ma cele Uboczne, tylko „”całuj… Nie lękaj się straży Rozsądku, gdy szaleństwo chcesz zamknąć w dziele Szalonem: szczery popęd nie chełpi się twarzy Grymasem, którym ludzie osłaniają starzy Swą słabość… W samą porę życie … Przeczytaj wiersz


Jan Kasprowicz