Zawsze

Zawsze Będziemy szli coraz dalej nie posuwając się nigdy naprzód I z planety na planetę Z mgławicy na mgławice Don Juan tysiąca i trzech komet Nawet nie opuszczając ziemi Szuka nowych sił I bierze na serio widma I tyle wszechświatów zapomina o sobie Kto są wielcy zapominający Kto pozwoli nam zapomnieć te albo inną cześć … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Wspomnienie

Dwa murzyńskie jeziora Międzylasem I schnącą koszulą O usta otwarte na harmonijce Był to głos utworzony z oczu Gdy ona przyciąga maluczkich Drobniutka staruszka za spiczastym nosem Podziwiam niebieski emaliowany grzejnik Ale szczur włazi w trupa i tam się zagnieżdża Jakiś pan w koszuli Goli się przy oknie Nucąc piosnkę której dobrze nie zna To … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Wojna

Główne odgałęzienie bitwy Kontakt przez podsłuch Strzelamy w kierunku \”dochodzących dźwięków\” Młodzi z ząciagu 1915 I naelektryzowane druty Nie płaczcie nad okropnościami wojny Przed nią mieliśmy tylko powierzchnie Ziemi i mórz Po niej mieć będziemy otchłanie Podziemne i przestrzeń lotnicza Władcy u steru Później później Poznamy wszystkie radości Wypoczywających zwycięzców Kobiety Zabawy Fabryki Handel Przemysł … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Śpiew horyzontu w Szampanii

Oto różowa sutka pędów ostromlecza I nozdrza niewidzialnych żołnierzy I ja niewidzialny horyzont śpiewający Niech mnie słuchają kobiety i cywile To moja kantylena rannego sanitariusza Gleba jest biała noc błękitna I broczy krwią ukrzyżowanie Gdy męką krwawą rany kwitną Żołnierz Ziemi Obiecanej Pies naszczekiwał miauczy pocisk Strzeliły nagle nieme blaski Czy wojna śmieszna jest w … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Podróżny

Otworzcie mi te drzwi do których stukam plącząc Życie jest zmienne tak samo jak Euryp Patrzyłeś jak ławica obłokow sunela Nad sierocym okrętem ku przyszłym gorączkom I te wszystkie żale i wyrzuty sumienia Czy pamietasz Fale ryby wypukłe kwiaty nadmorskie To było morze w nocy A w nim rozlewały się rzeki Pamiętam jeszcze pamiętam Wieczorem … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Celowanie

Konie wiśniowo-gniade brzeżki zelandzkich ostryg Błyszczące mitraliezy rechotają klechdy Kocham cię wolności czuwająca w podziemi Harfo o srebrnych strunach o deszczu moja muzyko Wróg niewidzialny szczelina srebrząca się w słońcu Tajemnica przyszłości oświetlona rakieta Słuchaj jak płynie Hasło przemykająca ryba Miasta jedno po drugim stają się kluczowe Błękitna maska Bóg swoje niebo zakrywa Wojna bez … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Pieśń o śmierci Bolesława

Ludzie wszelkiej płci i wieku! Wszystkie stany, spieszcie! Pogrzeb króla Bolesława w bólu dziś obaczcie! Nad wielkiego męża zgonem ze mną w płacz uderzcie! Biadaż nam, o Bolesławie! Gdzież twa sława wielka? Gdzie twe męstwo? Kędy blask twój? Kędy moc twa wszelka? Jeno łzy ma dziś po tobie Polska-rodzicielka! Podźwignijcie mnie mdlejącą, pany-towarzysze Wojownicy, niech … Przeczytaj wiersz


Gall Anonim

Listopad

Listopad, niemal koniec świata, kilka minut przed zmierzchem. Schroniłem się w kawiarni, siadłem tyłem do światła. Wolne? Zajęte – odpowiadam, rzucam kurtkę na to drugie krzesło. Och, gotów jestem już wyjść z tego miasta, ręce wytrzeć o liście, cały ten kurz, tłuszcz miasta wytrzeć o liście, wyjdź ze mną, zobaczysz. Znudzimy się i pozabijamy po … Przeczytaj wiersz


Marcin Świetlicki

Kochanek

Kochanek ma pięć lat i wie wszystko. Koszulkę ma pasiastą, zęby mu się krzywią złowieszczo. TO SKOŃCZONE – powiada kochanek. Chce się zabić. Albo ją. Lecz kończy w porzeczkach. Oczy ma porzeczkowe i podciąga spodnie jak dorosły mężczyzna. Oczy ma zawzięte. TO SIĘ JUŻ NIE POWTÓRZY – powiada kochanek. W dłoni ma te porzeczki i … Przeczytaj wiersz


Marcin Świetlicki

Bronek Bączkiewicz

Kiedy się zima wykruszy I znikną dzieciaki na sankach W jasne miasto wyruszą Chłopaki na damkach… i ze złem walczyć będą bronić sierot i dziewic a na ich czele pojedzie mały Bronek Bączkiewicz… imię moje jest Bączkiewicz Bronek kochankiem jestem sodomicznych komet a przeze mnie płynie sił kosmicznych strumień galaktyczne wiry ciemne i ponurych mgławic … Przeczytaj wiersz


Marcin Świetlicki

Baczność

Skończyło się dzieciństwo. Baczność! ? mówi Pani. Skończyło się! ? od teraz będziemy chadzali Czwórkami. Lub parami. Już się nie schowamy. Już będziemy zmuszeni głosować. I tańczyć Wszystkie przedziwne narodowe tańce. Będziemy jednym ogromnym różańcem. Skończyło się dzieciństwo. Baczność! ? mówi Pani. Wszyscy wejdziemy przez Europę do Supermarketu-katedry, tam Prezydent czeka Oraz czeka tam na … Przeczytaj wiersz


Marcin Świetlicki

Golenie

Od wielu dni grzeszyłem, dziś pora niezdarnych prób odkupienia, wykupywania duszy i ciała wprost z przepaści. Siadam przed lustrem, pianę kładę na twarz. Ręce drżą. Przytrzymałem ręką drżącą rękę i – nie drżyj – powiedziałem. Potem wykonałem wszystko odwrotnie. Przez żaluzje wszedł cień. Zdzieram maszynką starość i śmierć z twarzy, na chwile, na pół doby … Przeczytaj wiersz


Marcin Świetlicki

Ariel

Zastój w ciemności, Wtem bezcielesny błękit, Potop wzgórz, odległości. Boska lwico, tak stajemy się jedną Osią pięt i kolan!-Bruzda Dzieli się i mija, siostra Brązowego łuku Szyi, co mi umyka, Jagody jak oczy Murzyna zarzucają Haczyki- Czarne, krwawe kęsy, Cienie. Coś innego Unosi mnie w powietrzu- Uda, włosy; Gruda z mych pięt. Jak biała Godiva, … Przeczytaj wiersz


Sylvia Plath

Do syna bez ojca

Wkrótce uświadomisz sobie czyjąś nieobecność Rozrastającą sie obok ciebie jak drzewo, Drzewo śmierci, bezbarwny australijski eukaliptus – Ogołocony, porażony piorunem – istne złudzenie, A niebo jak świński zad, całkowicie obojętne. Lecz teraz jesteś niemy. A ja kocham twoją głupotę, Jej ślepe zwierciadło. Spoglądam w nie I odnajduję własną twarz, myślisz, że to zabawne. To dobrze … Przeczytaj wiersz


Sylvia Plath

Godziny nad ranem

Pusta, rozbrzmiewam echem za każdym krokiem, Jak muzeum bez posągów o wspaniałych filarach, portykach, rotundach. Na mym podwórzu wytryska i opada z powrotem fontanna O sercu mniszki, obojętna na świat. Marmurowe lilie Rozsiewają swą bladość jak zapach. Wyobrażam sobie, że wobec tłumów jestem Matką białej Nike i licznych Apollow o ślepych oczach . Zamiast tego … Przeczytaj wiersz


Sylvia Plath