Nadzieja – bez zaskoczeń

Po tej stronie bloku blade jak kalafior słońce świeci na zimno Wieczny cień Szarą matę nieba nakłuwają strzykawki anten Żadnych pisków Tylko czasami jęk hamulców przed skrzyżowaniem Dostawczy żuk z piekarni stoi na czerwonym Zapach ciepłych chlebów i rogali na chwilę zapalił pożądanie w ustach siedzących na przystanku którzy jednak szybko bez zbędnych gestów zawodu … Czytaj dalej


Krzysztof Siwczyk