Somosierra

Pod prąd wąwozem w twarz ognistym wiatrom Po końskie brzuchy w nurt płynącej lawy Prze szwoleżerów łatwopalny szwadron Gardła armatnie kolanami dławić W mokry mrok topi głowy szwoleżerów Deszcz gliny ziemi i rozbitej skały Ci co polegną – pójdą w bohatery Ci co przeżyją – pójdą w generały Potem twarz z ognia jeszcze nieobeschłą Będą … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Źródło wszelkiego zła

Schną mężczyźni, śnią kobiety Błysk biseksualnych bielizn, Płodzą uniwersytety Permisywizm i ateizm. W spisku cyrkla i fartucha (Zamiast maski – okulary) Chrześcijańskiego dusi ducha Szatan pychy i niewiary. Sprawy mroczne i ogromne: Świat na naszych oczach kona. Wszystko wina to masona, Że o Żydzie tutaj już nie wspomnę. Usprawiedliwiają krocie Wskazującym boskim palcem, Zaprzeczają wszelkiej … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Kolumna Zygmunta

Jeszcze się nie zaczął siedemnasty wiek, Jeszcze w sprawach wiary bałagan panuje: W mocy wciąż warszawski dokument, co rzekł, By z Bogiem mógł każdy obcować – jak czuje. Ale już w powietrzu nowy zapach czuć. Święta wiara cierpi! Cóż po dokumentach! Zbór psów luterańskich podpaliła młódź, Gonią protestantów krakowskie chłopięta! Monarcha-katolik łunę w oknie widzi. … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Modlitwa o publiczność

Panie Kaczmarski Władco mój z łbem w chmurach składam ci ofiarę mięsem wódki dzbanem Znasz moje grzechy Znasz mnie jak nikt na świecie mogę być pewien że mi je odpuścisz Bo jesteś bożkiem Nadzwyczaj łaskawym choćby niektórzy zwali cię bałwanem O jedno proszę Zanim zacznę śpiewać nie każ mi śpiewać do tłuszczy Panie Kaczmarski Władco … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Limeryki

Pan pewien zdrów umysłowo Geniuszem być postanowił Ale zakochał po drodze się I mężem był geniuszem nie Więc kręcił ze smutkiem głową Pan pewien zdrów umysłowo Uczony pewien w mieście Rzymie Pisał rozprawę o dymie I tak zagłębił się w ten dym Że wkrótce zniknął razem z nim Nie skończył rozprawy o dymie Uczony pewien … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Dzieci Hioba

Żyły przecież dzieci Hioba bogobojnie i dostatnio Siedmiu synów jak te sosny siedem córek jak te brzozy Szanowały swego ojca i kochały swoją matkę Żyły w zgodzie z każdym przykazaniem bożym A tej nocy błysk i grom Runął ich bezpieczny dom I na głowy spadł lawiną głazów grad Dnia nie ujrzy więcej już Siedem sosen … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Dzielnica żebraków

W dzielnicy żebraków, pod murem klasztoru, Za zamkiem, gdzie miejskiej nie ujrzysz już straży Aż huczy od gorzkich oskarżeń i sporów Przeciwko Królowi Nędzarzy. Ma nędza swą godność, lecz nią się nie najesz, I więcej coś w ustach mieć chcesz, prócz nadziei, Wybrano więc króla, a on – powiadają – Okazał się królem złodziei. I … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Zabić kota

Kota schwytaliśmy w kącie śmietnika Łeb mu wcisnąłem w mokrą grudę żwiru Dziesięcioletni mój przyjaciel Świrus Wstrzymując oddech – użył scyzoryka. Zwierzak się szarpał, krew wsiąkała w żwir, Fruwała w kłakach wystraszona sierść. Rozwarła się pod ostrzem kocia pierś W łysiny płuc i śliski kiszek wir. Wiotczał pod dłonią protest żywych sił Łomotał w sercu … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Zesłanie studentów

Pod wielką mapą Imperium Odpocząć – jak kto potrafi Kończymy bliską Syberią Skrócony kurs geografii Śpi – kto spać może po drodze Trudnej jak lekcja historii Na wielkiej pustej podłodze Egzamin wstępny katorgi Najmłodszy w mapę jak w okno Patrzy sczytując litery Układa drogę powrotną Przez białe wiorsty papieru Dwaj inni usiedli razem Dręczą się … Przeczytaj wiersz


Jacek Kaczmarski

Stałość kobieca

Już cały dzień mnie kochasz; jutro o tej porze, Gdy odejdziesz ode mnie, co mi powiesz? Może Antydatujesz jakieś nowe przyrzeczenia? Lub powiesz, że w tej chwili Nie jesteśmy już ludźmi, którymiśmy byli? Za przysięgę, składaną w stanie zagrożenia Gniewem Miłości mściwej, każdy sąd uchyli? Że, jak prawdziwy mariaż śmierć prawdziwa przetnie, Tak i śluby … Przeczytaj wiersz


John Donne

Powietrze i anioły

Kochałem był cię już dwa lub trzy razy, Nie znając jeszcze twojej twarzy ni imienia; Tak w formie głosu albo płynnego płomienia Zjawiają nam się anioły bez skazy; Kiedym cię poznał, ujrzałem istnienia Twego nadobne, wdzięczne i puste obrazy: Lecz skoro dusza ma — której dziecięciem Jest miłość — przez cielesne zmysły tylko działa, Również … Przeczytaj wiersz


John Donne

Pchła

Spójrz, pchła: ten widok opór twój pokona — To, czego pragnę, małe jest jak ona. Ssała krew z mego, teraz z twego ciała; Obie krwie nasze w sobie więc zmieszała. Wcale się wszakże nie obruszysz na to, Nie nazwiesz grzechem, hańbą, czci utratą; A jednak insekt, nim go kto rozgniecie, Krwią napęczniały, użył sobie przecie: … Przeczytaj wiersz


John Donne

Triolet XVII

Tak! nigdy już nie powiem i ach! i niestety! Bo mi zawsze narzekać, a wam słuchać zbrzydło! Otóż wesołe, Janku, zacznę triolety. Wszak znowu wracać muszą i ach! i niestety! Więc dla Adama druha, kochanka, poety, Jak widzę skryślił wyrok toż samo prawidło: Zawsze powracać muszą i ach! i niestety! Choć mi zawsze narzekać, a … Przeczytaj wiersz


Adam Mickiewicz

Mila

Któż Cię nie pojmie, kto nie odgadnie, Takaś niewinna, prosta i szczera, W oczu i licu zjawia się snadnie Wszystko, co serce czyste zawiera. CHÓR. Co nam tak miło, Tobie tak ładnie, Otóż dlatego kochamy Cię. Czy zadumana, czyli wesoła, Czyli milcząca, czy szczebiotliwa, Niezwykłą lubość wzbudzasz dokoła, A tak nieśmiała, jako życzliwa. CHÓR. Postać … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Komu ślubny splatasz wieniec

Komu ślubny splatasz wieniec Z róż, lilii i tymianka? Ach! jak szczęśliwy młodzieniec, Komu ślubny splatasz wieniec, Pewnie dla twego kochanka? Wydają łzy i rumieniec, Komu ślubny splatasz wieniec Z róż, lilii i tymianka? Jednemu oddajesz wieniec, Z róż, lilii i tymianka: Kocha cię drugi młodzieniec, Ty jednemu oddasz wieniec; Zostawże łzy i rumieniec, Dla … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Powitanie Litewek i Rusałek

za POWROTEM DO RODZINNEGO KRAJU 1841 r. w Druskienikach. 1. Czyich cudniejsze oczu wejrzenia, Czyich wdzięczniejszy jagód rumieniec. Głosu czyjego milejsze pienia, Chwałę lub szczęście skąd ma młodzieniec? CHÓR. Śliczne dziewice witamy Was! 2. Czyich ust szczersze słowa i śmiechy W wesoły wieczór lub smutny ranek, W czyje to ucho żal i pociechy, Bezpieczniej składa … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Kosarzu, kosarzu

Kosarzu, kosarzu, Powiedz młody człecze, Które ciebie słońce Większym ogniem piecze: Czy co się nad tobą Po niebiosach toczy, To-li, które na cię Jasne zwraca oczy? Żar słońca w promieniach, A oczu w iskierce, One palą czoło, Ona pali serce. Od słońca upału — Powiew, cień i woda; Wieniec, łzy, kurhanek — Miłości ochłoda.


Tomasz Zan

Piosnka z więzienia w Wilnie

O, gdybym orlemi piory Wzlatać mógł po niebie, Luba moja, każdej pory Latałbym do Ciebie. Żalem serca, łzawem okiem Cały świat obrzydzę, Dnie mi nocą, chwila rokiem, Gdy Ciebie nie widzę. W obcym kraju, w srogiej doli, Serce Ci oddane, Póki życia Bóg pozwoli, Wiernym Ci zostanę. Nie płacz, kiedy się rozdwoim Na dal i … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Do Joanki

Skoro żądanie szczere usłyszę, Choć się zrywa myśli wątek, Nie wiem, gdzie koniec, jaki początek, Ja dumam, siadam i piszę. Kwiecie nadziei pięknej, krasoty, Nie chcę twej wartości cenić, Ani pochlebnie chwaląc przymioty. Skromność pochwałą zrumienić. Czucia, życzenia w sercu ukryję, Te w imionniczku są na nic: Czucia, życzenia, nim serce bije, Trwać będą, a … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Więzień

Śpiewaj, śpiewaj, ptaszyno, Nim nocy mrok nadleci, Marzeń rozkosze miną, W zdradne zapadniesz sieci. Westchnienia śpiewam niedoli, W stracie wolności, w niewoli Łzy rozrzewnienia popłyną — Śpiewaj, śpiewaj, ptaszyno! Biedna, biedna ptaszyna! Z lubą nie wzleci wysoko, Z lubą nie chroni krzewina, Nie z lubą serce i oko. Z lubą rzeszą dni i noce Nie … Przeczytaj wiersz


Tomasz Zan

Kto kocha, ten nic nie traci

Kto kocha, ten nic nie traci, Źle, kto się miłości wzbrania — Miłość słodko gorycz płaci; Kto kocha, ten nic nie traci; Miłość twój wdzięk ubogaci, Będziesz godniejszą kochania — Kto kocha, ten nic nie traci, Źle, kto się miłości wzbrania.


Tomasz Zan