Twarde drewno

Eva Ström

Teraz jesteś materią
nie lizaną płomieniami
z długimi rurkami kości
i martwym szpikiem

twój własny Wielki Tydzień
wędruje z Tycho co roku
od niedzieli do niedzieli
bez zmartwychwstania

z placu na plac
gdzie bratki rosną
twarzami ku górze
niczego nie pojmując

wszystkiemu co umarło – twarde drewno
wszystkiemu co umarło – sadzonki
twarde drewno poza zielenią
dzban rozbity u źródła

tę cudowną niewinność
chcę bić, więzić, przeklinać
gdy się otwierają narcyzy
i żarzy oko tulipana

tłumaczenie Roman Kaźmierski

Twoja ocena
Eva Ström

Wiersze popularnych poetów

Sahara

Sahara, słońce, piach To życie, jak we snach Daktyle wciąż możesz jeść Nargile wonne pal W oazie, w cieniu palm Graj sobie w 66 Nie ma wina, ani nie ma kobiet Jak aniołek w raju żyjesz sobie Sahara, słońca kraj Kaktusy, palmy gaj O, Allah!…

DWIE SCENY Z UPADKU KLASY

Tak, zauważysz mnie dopiero wtedy, kiedy zaczniesz mnie beznadziejnie poszukiwać. I Cała klasa pomaga, a on powtórzyć, tuman, znowu nie potrafi. Nauczyciel staje we własnym kurzu, patrzy za okno sali, a on nawet nie wie, czego szukał w przypisach współautor tamtego cytatu. Tymczasem samotny za…

Święte

Jedna przy stole siedzi zmęczona – żeby tak Chciał ja z miłości wziąć ktoś w ramiona – miałby raj Ciężko pracuje bo jak tu spać Za szybko mijają noce I nie udaje świętej bo przecież po co grać Druga na ścianie wisi oszklona – żeby…