1+1=11

Lipszyc Jarosław

za słowa która spada jak spadają ptaki
piszę sprzeczne zdania i nie ma jak i gdzie
zarządzić i zażądać
z zamysłu wytoczyć jak proszę grzecznie
się wie

są wierne i zawsze mówią to samo
jak klocki którym kto? zabrał projektanta rojeń
są wierne i zawsze mówią to samo nawet przed sądem

kiedy je połączyć nitką chirurgiczną
ostrożnie
sypią znajomych i moje sny
rozsyłają smsami i patrzą jakby mnie znały ale nie lubiły
lub nic takiego ale uśmiecham się na wszelki wypadek
przytulam szklankę do uszu i czuje jak mnie całuje językiem
ściana

dźwięku

Twoja ocena
Lipszyc Jarosław

Wiersze popularnych poetów

Elegia o chłopcu polskim

Od­dzie­li­li cię, sy­necz­ku, od snów, co jak mo­tyl drżą, ha­fto­wa­li ci, sy­necz­ku, smut­ne oczy rudą krwią, ma­lo­wa­li kra­jo­bra­zy w żół­te ście­gi po­żóg, wy­szy­wa­li wi­siel­ca­mi drzew pły­ną­ce mo­rze. Wy­uczy­li cię, sy­necz­ku,…

Okno na tamtą stronę

Mam okno na tamtą stronę, bezczelne żydowskie okno na piękny park Krasińskiego, gdzie liście jesienne mokną… Pod wieczór szaroliliowy składają gałęzie pokłon i patrzą się drzewa aryjskie w to moje…

Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej

A ty do­kąd, tam już tyl­ko dym i pło­mień! – Tam jest czwo­ro cu­dzych dzie­ci, idę po nie! Więc, jak to, tak od­wyk­nąc na­gle od sie­bie? od po­rząd­ku dnia i…