Szmaciana 

Anna Saraniecka

Oni ci wmówią że
Jesteś po prostu zła
Płaszcz tchórzem podszyty masz
By wiać

Oni założą że
Ciemnotą jesteś ty
Więc w masie zatopią cię
Jak nic

Oni przyłożą ci
Chłodem zimnych zdań
A nóż w plecy wbiją gdy
Nie tak

Pozwól że schowam cię
Szmaciana lalko tak
By oni szukali znów
Sto lat

Wypiję zdrowie co
Nam obu przyda się
Bo wiem tak dużo że
Aż grzech

Nie wstawaj kiedy kur
Biedakom daje znać
Wiesz bogaci po to są
By spać

Twoja ocena
Anna Saraniecka

Wiersze popularnych poetów

Z PONTIGNY

To mi senność dyktuje warszawska, sierpniowe sympozja, skończona hotelowa doba i w parku spadające z drzew mokre owady. Nowi umarli szykują dla nas te mieszkania. Nie są przeciwni bogu, ale…

wieczór w mieście silników

I kiedy wreszcie nocą siadamy pod akacjami, mój język jest najciemniejszy, mimo że mówię o kolibrach, a obok nas, w blokach, smażą ziemniaki, słychać sobotni śmiech, jest niebiesko od telewizorów:…

Dziwny sen

Dziwny sen miałem z wieczora, Trwał jakby przez wieczność całą – Tyś była falą jeziora, Ja byłem nadbrzeżną skałą. Nie żałowałem tej zmiany, Żem skałą, a nie człowiekiem; Marzyłem, żem…