Pastuszek

Kiedy w Betlejem, ubogiej stajence, Czysta Panienka zrodziła dziecinę, Promienny anioł, w śnieżystej sukience, Naprzód pastuszkom przyniósł tę nowinę. Pełni wesela pastuszki ubogie, Różne ze sobą wziąwszy upominki, Poszli przywitać dziecię z niebios drogie, Złożyć cześć, dary dla Boskiej Dziecinki. W cichej stajence na kolana padli, Ukłonem Boskie Dziecię przywitali, Ubogie dary przed żłobeczkiem kładli, … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Wiosna — zima

Polały się łzy, Przeczyste, gorące, Zaśniły się sny, Niebiańskie, rojące… Rozkwiecił się świat, Cudowny, majowy, Rozwinął się kwiat Śnieżno-liliowy… Brakło oczom łzów, Przeczystych, gorących, Brakło złudnych snów, Niebieskich, rojących. Zwiędnął kwietny świat, Cudowny, majowy, Wykwitł lodu kwiat… Śnieżysto-zimowy…


Antoni Kucharczyk

Wiosna — jesień

Gdy skowronek szary Pod niebios obszary Z piosenką wiosenną ulata, Chciałbym być skowronkiem I lecieć za słonkiem Do nieskończoności wszechświata… Gdy słotną jesienią Drzewa nie zielenią, Stoją nagie, czarne, w żałobie, Mgła, deszcz, lód, śnieg pruszy… Tak mi smutno w duszy, Jakbym we śnie wiecznym był w grobie…


Antoni Kucharczyk

Krakowiak

I. Darmoś mi się, Hanuś, przypodobać chciała, Za mną spoglądała, liczka malowała. Liczkaś malowała, w jedwabie stroiła, Złoty pierścioneczek na palcu nosiła. Pierścioneczek złoty, czerwone korale, Bo ja cię, Hanusiu, nie kochałem wcale. Nie kochałem wcale i kochać nie mogę, Boby mi Magdusia zastąpiła drogę. Ona zastąpiła, Pan Jezus pokarał, Bom się o kochanie Magdusi … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Piękne jest niebo

Piękne jest niebo, gwiazdami usiane, Ręką samego Boga haftowane; Jednak piękniejsze nad niebios gwiazdeczki Stokroć oczusia mojej kochaneczki. Drogie są perły, drogie dyamenty, Droga korona królewska być musi, Jednakbym za nią od mojej Magdusi Nie dał warkoczyk na jej głowie spięty. Piękne podobno rusałki, boginie, O ich piękności wiele podań słynie, Lecz ma Magdusia nad … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

Wiosna

Po smutnej zimie, przyszła nam wiosna, Młoda, rozkoszna, błoga, radosna, W całym swym blasku i majestacie, W swojej nadobnej, zielonej szacie. W promieniach słońca powietrze drżące, Wonią, czystością, rozkoszą tchnące, Wszystko się cieszy w tej lubej wiośnie, I już nie smutno, jakoś radośnie. Nad bujnym łanem ojczystej niwy, Spiewa i śpiewa skowronek tkliwy W zielonym … Przeczytaj wiersz


Antoni Kucharczyk

O serce, serce! po co dzwonisz wciąż…

O serce, serce! po co dzwonisz wciąż Tak głośno? Bóstwo skonało w świątyni… Z wyniosłych gmachów, patrz same ruiny, A tylko Żebrak pozostał i Wąż… Dokądże pragnień chmury krwawe mkną? Azaliż ślepce ujrzą gwiazd mamidła? Oh! niechaj Wielkich Orłów spoczną skrzydła! Oh! myśli – niechaj nad głębiami śpią! A dusza tęskna tak u raju bram! … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski

Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie…

Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie Przykre – gadów ochydnych pełzające ślady. Bliscy powiedzą o nim trwożnie: Był on blady, A w jego głowie drzewo zła miało korzenie. Nikt go nie mógł ukochać: mętne tajemnice Szumiały w jego serca purpurowej jamie… Na swym czole miał głuche, kainowe znamie, A jego oczy smętne były jak księżyce… … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski

Świetlanej pamięci brata mojego Stanisława poświęcam

Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie Przykre — gadów ohydnych pełzające ślady. Bliscy powiedzą o nim trwożnie: «Był on blady, A w jego głowie drzewo zła miało korzenie». Nikt go nie mógł ukochać: mętne tajemnice Szumiały w jego serca purpurowej jamie… Na swym czole miał głuche, kainowe znamię, A jego oczy smętne były, jak księżyce… … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski

Powinowactwo cieni i kwiatów o zmierzchu

O, korowody umarłych Cieni Wśród wirowań eterów przestrzeni, O, płynące kaskady Pod zamyślonych iw czarne arkady! O, bez skrzypcowych łkań Tańce gwiazd pod oponą niebiosów, O, pląsy, pełne migotań i drgań Świetlaków wśród kwiecia zapomnień i wrzosów! * Lubisz Kamelie, — Ofelio? Akacjowe puchy, Czekające na wiatrów podmuchy, — Lenoro? Na szkarłatach królewskich Lilie, — … Przeczytaj wiersz


Wincenty Korab-Brzozowski

Anioł Pański

Łkają przeciągle dzwony nieszporne, Prosząc o ciszę dla zmarłych dzielnic; W mojej samotni, jakby z kadzielnic, Snują się z wolna mroki wieczorne. Prosząc o ciszę dla zmarłych dzielnic, Dziwna tęsknota łka w moim łonie; W mojej samotni, jakby z kadzielnic, Mdlejących kwiatów snują się wonie. Dziwna tęsknota łka w moim łonie; Słyszę pożegnań żałobne psalmy, … Przeczytaj wiersz


Stanisław Korab-Brzozowski

Modlitwa

O Boże, dodaj Ty mi sił i męstwa! Przede mną przepaść czarna śmierci zieje; Duch mój upada i dusza się chwieje Na widok podłych szatanów zwycięstwa. Boże, ja Ciebie nie uwielbiam słowy, Które powtarza co dzień ludzi rzesza; Mnie w twych świątyniach kapłan nie rozgrzesza, I przed posągiem nie uchylam głowy: Lecz Ty wiesz Panie, … Przeczytaj wiersz


Stanisław Korab-Brzozowski

Ostatnia wieczerza

Płonie siedmioramienny świecznik. Tajemnicza Spełnień godzina przyszła: ostatnia wieczerza. Konieczność przeznaczonej chwili strach odmierza I nagli nieruchomą stałością oblicza. Mistrz zasie w duchu ucznie swe wszystkie oblicza, I łamie chleb sytości dla pożądań zwierza: – „Oto jest ciało moje nowego przymierza” – I spożyli chleb przaśny. „O sytość zwodnicza”! O kłamstwo! o nikczemne okruchy pszeniczne! … Przeczytaj wiersz


Stanisław Korab-Brzozowski

Kwiaty

Kwiaty grzechu, zepsucia, o kwiaty pokuszeń! Wabiące zmysły moje czarem i urokiem Nieznanych, tajemniczych rozkoszy i wzruszeń… – Pokąd na was cielesnym spoglądam okiem – Dziś wiem już, że jesteście na kształt trybularzy Z których płynie ku niebu wciąż ofiara woni; dziś wiem już, że w odblaskach waszych barw się żarzy Modlitwa uroczysta pół, lasów … Przeczytaj wiersz


Stanisław Korab-Brzozowski

Nadchodzi noc

Nadchodzi noc; słońce strwożone ucieka I broczy krwią. Promienie jego najkrwawsze Przez oczy W mózgu mojego głąb Zapadły. Już przyszła noc. Ciemności najtwardsze wieka Spadły na oczy: Strwożony wstecz zwracam wzrok – W mózgu mojego głąb – I widzę, jak w mojej krwi Skąpane słońca promienie – Najkrwawsze – Goreją w żar i blask, Przed … Przeczytaj wiersz


Stanisław Korab-Brzozowski

Ukrzyżowanie

Dusza ma, cierniem uwieńczona Na białym krzyżu twego ciała Przybita pragnień mych gwoździami Schyliwszy głowę, z wolna kona. Ja sam, jak Judasz Iskariota, Za twój namiętny pocałunek Na dreszcz wydałem ją konania… Ach, mnie przeraża ta Golgota.


Stanisław Korab-Brzozowski

Słowo stało się ciałem

Rozstąpiły się obłoki – Widny, widny duchów Duch! Ulatują złud pomroki – Więc podajcie serce, słuch! Niecielesny – bierze ciało, Już wypełnion cudów cud! Kłamstwo z sił się rozebrało I znikają moce złud. Duch ziemskie, na kolana! Duch przedwieczny staje sam – Prawda w kształty przyodziana, W blaskach swoich widna wam! Duchy ziemskie, bijcie czołem, … Przeczytaj wiersz


Stanisław Korab-Brzozowski

Zante

Urocza wyspo, co najsłodsze miano Od najczarowniejszego bierzesz kwiecia, Ach! iluż wspomnień jasnością różaną Twój widok poi, jakby z pozaświecia, Ilu chwil szczęścia zagasłego chwały, Ilu umarłych nadziei promieni, Ilu snów o dziewczęciu, co jaśniały. — Już niema ich — na twoich wzgórz zieleni. — Już niema — wszystko zmienia, wnika wszędzie Magiczne słowo… czarów … Przeczytaj wiersz


Edgar Allan Poe

Do samotności

O samotności! Chcąc z tobą wieść życie, Nie w miejskich gmachów pomieszane mury, Jeno, by śledzić władanie Natury, Szedłbym na górskim wypoczywać szczycie. Tu stąd patrzałbym na kwietne pokrycie Dolin, na strumień, tryskający z góry Falą kryształów, i jak jeleń bury Wypędza pszczołę z naparstnic. W tym bycie Choć rozmiłowan, rad bym przecież w twojem … Przeczytaj wiersz


John Keats

O śmierci

Czyż śmierć jest snem – gdy życie jest jak sen, Którego każda scena to widziadło Ulatujące sprzed oczu, a cień Nieprzeniknionej śmierci pada grozą nagłą? Dziwne, że błądząc ziemską ścieżką snu, Wśród klęsk i nieszczęść ostrych jak kamienie, Nie śmiemy myśleć, chociaż brak już tchu, Że ten cień, który kresem jest – to przebudzenie tłumaczenie … Przeczytaj wiersz


John Keats