Powrót

Patrz, powracają, ach, patrz na te ruchy Niepewne, na te ociężałe stopy, Jak idą z trudnością, chwiejnie Niezdecydowanie! Patrz, powracają jeden, za nim drugi, Bojaźliwi i jakby półsenni, Jakby śnieg, co się waha W poszumie na wietrze, czy się nie wstrzymać w pół drogi. To ci z „Orłów grozy” Nieprzejednani. Bogowie chybkiej pogoni! Przy nich … Przeczytaj wiersz


Ezra Pound

Pakt

Zawieram z tobą układ, Walcie Whitmanie, Dość długo już nie mogłem cię znosić Przychodzę do ciebie jak wyrostek Który miał upartego ojca Jestem już w tym wieku, że mogę zaprzyjaźnić się Tyś pierwszy ściął pień drzewa Teraz jest czas rzeźbienia w nim. Z tej samej my tkanki, z tych samych korzeni Niech będzie więc pakt … Przeczytaj wiersz


Ezra Pound

Wyspa na jeziorze

O Boże, o Wenero i ty, Merkury, patronie złodziei, Błagam cię, daj mi we właściwym czasie sklepik z tytoniem, Gdzie na półkach ułożone zgrabnie lśniące pudełeczka, I wonny tabak sprzedawany luzem, i machorkę, I jasny tytoń wirgiński pod jasnym szkłem gablotki, I wagę nie za bardzo ubrudzoną, I dziwki, co wpadają na słówko czy dwa, … Przeczytaj wiersz


Ezra Pound

Powrót

Patrz, powracają, ach, patrz na te ruchy Niepewne, na te ociężałe stopy, Jak idą z trudnością, chwiejnie Niezdecydowanie! Patrz, powracają jeden, za nim drugi, Bojaźliwi i jakby półsenni, Jakby śnieg, co się waha W poszumie na wietrze, czy się nie wstrzymać w pół drogi. To ci z „Orłów grozy” Nieprzejednani. Bogowie chybkiej pogoni! Przy nich … Przeczytaj wiersz


Ezra Pound

O moim domu

O moim domu którego ściany z ciepłych niedomyślnych snów napiszę najpiękniejszy wiersz o włosach dziecka które nigdy nie wplączą się w moje ręce kobiety o ustach – które posępnym pragnieniem nie zawisną ponad niepokojem moich nocy o miłości – która rozkwita w każdym wyszeptanym słowie w barwie róż w zapachu ściętej trawy w pośpiesznym spadaniu … Przeczytaj wiersz


Halina Poświatowska

namiętność to jest to…

namiętność to jest to o czym śpiewały skrzypce zamknięte w ciemnym futerale w dusznym jak noc wewnątrz łupiny światła znaczone paznokciami gwiazd ona żyje w twoich słowach z ciepłego granatu pachnie brzoskwinią słońcem schwytanym w zieloną sieć drzewa dojrzała przechylona nad spłowiałą trawą ciąży ku moim dłoniom otwartym a ja – zamknięte usta w obcym … Przeczytaj wiersz


Halina Poświatowska

liściu

liściu osłoń mnie zielenią jestem jesienne nagie drzewo z zimna drżę wodo napój mnie jestem piaskiem gorącej suchej pustyni wiatr mnie przegarnia ręką ogrzej mnie ty który jesteś słońcem przed którym stoję ukryta w słowach jak w drzew cieniu źródło bijące


Halina Poświatowska

Cisza

Spokojna jestem w ciszy. – Nie chcę myśleć więcej – co mną jest gdzieś odeszło w jakimś tajnym celu – Patrzę w ogród zamkowy na róż sto tysięcy marząc o przetowłosym mych wdzięków minstrelu. Staję cicho wśród bytu. – Próżnię mam za czołem w woni ziela usypia się krwi mojej tętno… Bezczucie w szarej płachcie … Przeczytaj wiersz


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Czas

Cofnąć dzień, ach, zatrzymać te wściekłe godziny, te sekundy w galopie, te tętniące chwile! Czas wysuwa się ze mnie jak z własnej przyczyny i zostawia mnie za mną o lata i mile. Jeszcze dawność przeżywam jak sny najłaskawsze, w pęcherzykach płuc przeszłe kołysząc powietrze, lecz już czuję się w t a m t y m … Przeczytaj wiersz


Marian Piechal

Początek

W epoce zaćmienia ziemi, gdy z mózgów sypie się popiół, i lotnik, lotnik pod niebem z trójżądłęm błyskawic krąży, i astronauta w kosmosie z cybernetycznym wytrychem, i zgrzyta mechanizm świata w popłochu owadzich planet, i ląd jałowy zalewa ocean nieporozumień i każdy szuka sam siebie, w biały dzień świecę zapala — wtedy nastaje czas próby … Przeczytaj wiersz


Marian Piechal

Muzyka

Sen płynny, światło słyszalne, żywiołem w zmysłach rozlane. Duch, który z piasku palmę wyprowadza pod obłoki same. Wątek niedocieczony w czasie bez przestrzeni — pozamaterialną istotą stworzony, nie rzucającą cieni. Sam nagi sens, obnażone sedno, ostateczna racja wszystkich rzeczy — to właśnie jedyne jedno za trudne na rozum człowieczy. Niedotykalne poruszy religia czysta, muzyka, wewnętrzny … Przeczytaj wiersz


Marian Piechal

Do mrówki

Mróweczko skrzętna, mróweczko, która za chwilę pod moją zginiesz podeszwą, pociesz się, pociesz, nietrwała jest także ziemia, niepewne dnia oko, słońce, toczące krew w naszych ciałach, istoto niewinna, bez grzechu pierworodnego poczęta, na złagodzenie zgorzeli świata zrodzona, która za moment przejdziesz o, już! do nicości, mróweczko. To mówię ja, który żyję równie jak ty, o … Przeczytaj wiersz


Marian Piechal

Smutek

Mój smutek bez imienia całe gamy smutków a każdy z nich odmianą pawich barw się mieni moje zorze polarne i tęcze okrutne ileż razy was więcej niż słońca promieni Smutek tam smutek ówdzie i wewnątrz i wokół żywotne ziarno smutku w krwi zasiane wzbiera jądro przeciwne słońcu zbita kula mroku o dwudziestu milionach stopni niżej … Przeczytaj wiersz


Marian Piechal

Zachód słońca

Kto pogubił te pióra różowe na niebie? Aniołowie kochania, kochania, kochania. – Popłynęli daleko – nie do mnie i ciebie, lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania. Aniołowie miłości pióra pogubili, niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze, różowe pocałunki, nieskończoność chwili i pełne łez amfory, i róż pełne kosze. Jedno pióro wionęło nad tym naszym … Przeczytaj wiersz


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Mrówka

Wlokąca ciężar nad siły, mrówko samotna na ścieżce! Przeszkody cię otoczyły, zasadzki i kroki: podstępne drapieżce. Ciągniesz z rozpaczą wior słomy, którego nikt ci nie zazdrości. Hartu, poświęceń ogromy przesuwasz przed moim spojrzeniem litości. W cienia mojego niebie wysilasz serce swe szare… Mrówko: wpatruję się w ciebie ja, bóstwo ginące pod własnym ciężarem.


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska