Szczęśliwa minuta

Erik Lindorm

Czy to prawda, że trzymam w ramionach dziecko,
a w jego oczach widzę siebie,
i zatoki morskie jak iskrzą, i czuję jak jest parno,
i nie ma żadnej plamki na niebie?

Cóż to za czas, który ciągnie się latami,
kim jestem, jak nazywam się naprawdę?
Ty roześmiane zawiniątko z lśniącymi słońcem włosami,
jakżesz w swe objęcia cię wziąłem?

Ja żyję, żyję! Na ziemi wciąż mocno stoję tak,
Gdzież wcześniej podziewałem się?
Na pewno czekałem przez miliony lat
na tę jedną jedyną minutę.

tłumaczenie Ryszard Mierzejewski

Twoja ocena
Erik Lindorm

Wiersze popularnych poetów

negatyw

W mieście zostali chłopcy z procami w kieszonkach bluz. To zwiadowcy band – wykręcają ręce najładniejszym dziewczynom. Nocą uprawiają plucie flegmą jaskrawą jak lajkra. Miasto wtedy tli się jak kolorowanka….

Bohater

Za to i rycerz nie lada gwałtownik, lecz ów, co czeka. C.K. Norwid On w wielości stoi pośród rzeczy, które rosną w potwornej przemianie, pośród roślin przezroczystych mieczy, pośród zwierząt,…

Po co tyle świec nade mną

Po co tyle świec nade mną, tyle twarzy? Ciału memu nic już złego się nie zdarzy. Wszyscy stoją, a ja jeden tylko leżę, — Żal nieszczery, a umierać trzeba szczerze….