Słony żal

Anna Saraniecka

Gdzieś na początku naszej drogi
Przez chwilę promień na nas padł
Stopniała zimna przeszłość
Krą odpłynęła w dal
I niepotrzebnie uwierzyłam że
Ta wiosna może trwać

To się nie mogło przecież udać
Jak tu nie marznąć sam na sam
Gdy zamist płaszcza smutek
Okrywa każde z nas
I rośnie na nas jak na stalaktytach
Najczystszy słony żal

Gdy przed wezwaniem do zwątpienia
Nie chciała się podpisać więc
Z wezwaniem do rozpaczy
Komornik zjawił się
Zapieczętował wszystko co by mogło
Dla ciebie ogrzać mnie

Twoja ocena
Anna Saraniecka

Wiersze popularnych poetów

Mały poeto jestem kobietą

Gdy spotykam cię na swojej drodze Od razu czuję że Będziesz musiał słowem cos zmalować Więc przerysujesz mnie Nigdy ze mnie już nie wyjrzy herod Ni sprytna famme fatale Na…

Powój

Niejedna wesoła piosenka, W wiosenne wieczory lub ranki, Wybiegła z tego okienka, Strojnego w białe firanki. I śmiechu srebrnego kaskada, Ach, nie raz! z owego sąsiada Spłynęła z okna sąsiada…

Za tyle lat

Za tyle lat na ile będę wyglądać o ile dojrzeją do mówienia o nich za tyle lat powrócę popatrzeć na chwilę dom mój krokiem skończonym przypomnieć. Drzwi otwarte. Och przeciąg!…