Wiersz dla mojego ojca ( 2 )

Julia Szychowiak

Boję się o niego, jak kiedyś bałam się spojrzeć
w niebo, w którym teraz się przeglądam.
Słone i głośne jest wasze morze.

Mówił, że w niebie będzie parkiet dla tych,
co się tłoczą na ziemi. Zwierząt chłoniętych
przez ludzi, ludzi wsiąkniętych w zwierzęta.

Powietrze będzie pełne cienia i pokrzyw,
które pieką w gardła jak kolejny oddech.
Wasz czarny kot ostatni przebiegnie nam drogę.

Twoja ocena
Julia Szychowiak

Wiersze popularnych poetów

Cierpię

Cierpię w dzień i w nocy i spać nie mogę. Tęsknię do spotkania z Ukochanym i dom mego ojca nie jest mi Już przyjemny. Bramy nieba są otwarte, ukazuje się…

Egzamin

Egzamin konkursowy na króla wypadł doskonale. Zgłosiła się pewna ilość królów i jeden kandydat na króla. Królem wybrano pewnego króla który miał zostać królem. Otrzymał dodatkowe punkty za pochodzenie spartańskie…

GDYBYM PATRZYŁA DOŚĆ DŁUGO

Twoje słowa stają się tak dokładne że nie ma wolnego miejsca między nimi a nami. — Daj spokój — mówisz — łzy to żaden wkład do rozmowy. Już bardziej w…