Nie patrz na mnie z takim wyrzutem

Sergiusz Jesienin

Nie patrz na mnie z takim wyrzutem,

bo choć wzgardę moją dostrzegłaś,

Lubię oczy twe mgłą zasnute

I wykrętną twoją uległość.

Zdajesz mi się wręcz rozpostartą,

Lecz zobaczyć bierze mnie chętka,

Jak lisica, udając martwą,

Nieostrożne chwyta pisklęta.

No, cóż, chwytaj, ja się nie boję,

Czy twój zapał jednak nie zgaśnie?

Wiedz, o serce wyziębłe moje

Już się takie potknęły właśnie.

Kocham przecież nie ciebie, miła,

Jesteś echem, jesteś odbiciem,

W tobie inna mi się wyśniła,

Co ma oczy całe w błękicie.

Może nawet nie jest łaskawa

I na pozór może jest chłodna,

Lecz jej godny chód i postawa

Poruszyły mi serce do dna.

Taką trudno jest otumanić,

Do niej zawsze pójdę z ochotą,

A ty nawet nie zdołasz zranić

Zakłamaną swoją pieszczotą.

Lecz ci wyznam prawdę zawiłą,

Chociaż takem cię upokorzył:

Gdyby piekła i raju nie było,

Człowiek sam by je sobie stworzył.

tłumaczenie Jan Brzechwa

Twoja ocena
Sergiusz Jesienin

Wiersze popularnych poetów

Garmoszka

Garmoszka gra, jest czaju szklanka słodka Gdy zamknę drzwi, jak dobrze mi Siemieczki są i jest suszony mak I śpiewa nam Wołodia, więc czegoż jeszcze brak Gorący piec złociste rzuca…

Aorta

Sklepy malowane są zieloną farbą wynosi to najtaniej Zieleń miejska jest we mnie Jeśli kiedy ukradkiem rozchylisz ulic album znajdziesz tam twarze przyjaciół mych witryn oazy i co ważniejsza kapelusz…

Przegwizdane

Żyję bardzo blisko wisły czasem jest mi źle Staje się to oczywiste jeśli myśli się Noszę buty od Syreny od Pruchnika płaszcz Do poduszki włączam radio tuż nad ranem Trochę…