Twoja ocena

Oziębłością mnie, droga, nie dręcz

Oziębłością mnie, droga, nie dręcz I nie pytaj, czy lat mam wiele. Przez okrutną trawiony febrę, Wyschłem duszą na czarny szkielet. W czasach sielskich, nie bardzo dawnych, Tak dziecinnie mi się przyśniło, Że, bogaty jak król i sławny, Wszystkich kobiet zdobędę miłość. Tak, bogatym! Wspominam czule Swój cylinder wbity na bakier. Jeszcze został mi półkoszulek … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin

Psu Kaczałowa

Daj łapę Dżim, na szczęście łapę podaj, Ja takiej łapy nie widziałem w życiu. Na bezszelestną, cichą noc, w pogodę, Chodź, poszczekamy razem przy księżycu. Daj łapę, Dżim, na szczęście łapę podaj. Kochanie, proszę, nie liż mnie po twarzy, Coś najprostszego zrozum ze mną przecie, Skoro ty nie wiesz, co to życie znaczy I jaką … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin

List do kobiety

Pani pamięta — tak, na pewno pani pamięta, jak stałem milcząc, O ścianę oparty, pani wzburzona była i przejęta, i słów mi nie szczędziła złych i twardych. Pani mówiła, że rozstać się musimy, że dosyć ma już udręk tych i szaleństw, że jej pisane zająć się czymś innym, rozsądnym, mnie zaś — w dół się … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin

Nie patrz na mnie z takim wyrzutem

Nie patrz na mnie z takim wyrzutem, bo choć wzgardę moją dostrzegłaś, Lubię oczy twe mgłą zasnute I wykrętną twoją uległość. Zdajesz mi się wręcz rozpostartą, Lecz zobaczyć bierze mnie chętka, Jak lisica, udając martwą, Nieostrożne chwyta pisklęta. No, cóż, chwytaj, ja się nie boję, Czy twój zapał jednak nie zgaśnie? Wiedz, o serce wyziębłe … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin

Ukochana, siądź koło mnie

Ukochana, siądź koło mnie, Popatrzymy sobie w oczy. Twój cichy wzrok mi przypomni, Jak się zmysłów zamieć toczy. Całe to złoto jesieni, Te jasne pasma na skroniach — Wszystko przyszło jak zbawienie Niespokojnego nicponia. Porzuciłem kraj swój dawno, Gdzie kwitnący gąszcz i łąka, Aby z miejską gorzką sławą Całkiem w życiu się zabłąkać. Aby serce … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin

Dziś wekslarza w rynku zapytałem

Dziś wekslarza w rynku zapytałem, Co mi rubla dał za pół tumana, Jak zaskarbić sobie piękną Łałę, Jak po persku rzec jej „ukochana”. Dziś wekslarza w rynku zapytałem Szeptem lżejszym od fali na Wanie, Jak zaskarbić sobie piękną Łałę, Najpieściwszym słowem „całowanie”. Potem znów wekslarza zapytałem, W sercu mym nieśmiałość kryjąc skromnie, Jak zaskarbić sobie … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin

List do matki

Żyjesz jeszcze, biedna stara matko? I ja żyję. Pozdrowienia ślę. Niechaj sączy się nad twoją chatką To wieczorne światło w sinej mgle. Mnie pisano, ze ukrywasz trwogę, Tęsknisz za mną, że cię trapi żal, Że wychodzisz często znów na drogę W swej salopie śmiesznej – patrzeć w dal. A gdy siny mrok na wieś się … Czytaj dalej


Sergiusz Jesienin