Nora

Michał Wójcik

węże we mnie wpełzają
plują białym jadem

gady obrzydliwe
do których
są doczepione
ciała mniej istotne

te ciała mają imiona
– czasem mnie to śmieszy
bo ja uważam się
za norę – nic więcej

Twoja ocena
Michał Wójcik

Wiersze popularnych poetów

Poranek w Vicenzie

Pamięci Josifa Brodskiego i Krzysztofa Kieślowskiego     Słońce było tak delikatne, tak młodziutkie, że baliśmy się o nie trochę; nieostrożny ruch ręki mógł je porysować, nawet krzyk – gdyby…

solidarność

Dwie śliczne dziewczyny uśmiechnęły się do siebie na parkowej ścieżce

nowy sezon

Ale czy istnieje świat poza Ameryką? Coś poza jego zdaniem na temat sztuk, które dobrze się kończą, dziewcząt o podwójnych nazwiskach, rozmów z kasjerkami? Wszystko było inne, nawet kwiaty, kiedy…