Tęcza mi nigdy nie mówi
Tęcza mi nigdy nie mówi, Że ulewa i burza skończona, A lepiej niż filozofia Potrafi o tym przekonać. Choć tak dalekie od Forum – Wierzę moim elokwentnym kwiatom, Gdy głoszą – jak ptaki – to, Czego dowieść nie mógłby mi Katon!
Tęcza mi nigdy nie mówi, Że ulewa i burza skończona, A lepiej niż filozofia Potrafi o tym przekonać. Choć tak dalekie od Forum – Wierzę moim elokwentnym kwiatom, Gdy głoszą – jak ptaki – to, Czego dowieść nie mógłby mi Katon!
Zgubiona – w trakcie zbawienia! Właśnie gdy świat znikał z oczu, Właśnie w chwili, gdy Wieczność miała się rozpocząć – Wtedy powrócił oddech – Z szumem się wycofała – Po tamtej stronie – zniechęcona fala! Kto wrócił, tak jak ja, zwiedziwszy Pogranicze, Ten pragnąłby wyjawiać jego tajemnice: Jak Żeglarz, który otarł się o obce lądy, … Przeczytaj wiersz
Do nieba idę! Nie wiem – na kiedy, nie pytajcie, proszę was, kędy. Nawet bym nie wiedziała, jak odpowiedzieć bez błędu! Idę do nieba… Jakie to mętne! A jednak tego dokonać trzeba, jak powrotu na wieczór trzód do owczarni otwartych wrót! Może idziesz tam i ty też?! Kto wie? Gdybyś więc dotarł pierwszy, zarezerwuj dla … Przeczytaj wiersz
Chirurdzy muszą być ostrożni, Gdy biorą w dłoń pieczołowicie Skalpel – pod jego cienkim ostrzem Rusza się Winowajca – Życie!
Zaśnij już, zaśnij, Bezsenne serce! Głos szeptem „Zaśnij” Przenika serce. Słychać głos zimy, U drzwi już prawie. Śpij, bo głos zimy Wzywa cię w jawę. Całując, ciszą Otulę serce — Śpij, syć się ciszą, Niesyte serce!
I. Oblubienico miru nieskalana, Cisz wychowanko, czasów długiej zimy, Puszcz dziejopisko, co ludzkiego rana Opowieść kwietną śnisz lepiej niż rymy: Cóż za baśń w liści oplocie się słania Po twoim kształcie — bóstw? śmiertelnych? dwojga? Błoń-ż to Arkadji, czy Tempejskie ściany? Ludzie-ż to? Bogi? Skąd tej dziewy trwoga? Ten gon szalony? struchlałość pierzchania? Bębenki, fletnie? … Przeczytaj wiersz
„Co ci jest, rycerzu miody, Takiś blady, smutny taki? Trzcina spełzła już z jeziora I umilkły ptaki. Co ci jest, rycerzu młody, Oczy puste, wygaszone, W pełnych dziuplach śpią wiewiórki, Żniwa ukończone. Na twych skroniach lilie widzę, Ból je zwilżył i od żalu Więdnie kielich, biały kielich Szybko się dopala”. „Napotkałem był … Przeczytaj wiersz
I Boli mnie serce, poraża senna drętwota Zmysły, jakbym cykutę pił lub z szumowiną Do dna makowy jakiś spełnił opiat; Chwila jeszcze i w Lety odmętach zaginę. Twe szczęście zlewa na mnie nadmiar szczęścia; Nie zazdroszczę ci szczęścia, o szczęście wcielone, Bo ty, skrzydłami unoszona Driado drzewa, Gdzieś w melodyjnej gęstwie Zieleni buków, wśród cieni … Przeczytaj wiersz
jestem dla ciebie czuła jak dla pszczół cierpki zapach kwiatu jestem dla ciebie dobra jak dla zmęczonych skrzydeł ptaka rozchwiana galąź złoto opadam na twe powieki uśmiechem odpędzam myśli – kąśliwe osy to noc dała mi ciebie ogromna noc w której gubiłam rozrzucone po płótnie włosy jesteś jak księżyc wyrazny świecisz na moim chłodnym niebie … Przeczytaj wiersz
ten pocałunek pachniał jak rozgryziona łodyga maku czerwono posypał się z warg ten pocałunek zakwitł w miękkim wgłębieniu dłoni kiedy się wspięłam na palce dzwonił w dojrzałym polu lecz wtedy nie było już mnie znikłam w tym złotym pocałunku
Gdzie teraz ono jabłko i on klinot drogi, Który mógł zahamować nieścignione nogi Pierzchliwej Atalanty? gdzie taśma szczęśliwa, Która serca i myśli upornych dobywa? Ciebie na pomoc wzywam, ciebie, o miłości, Której z wieku używa świat dobrotliwości: Która spórnych żywiołów gniew spinasz łańcuchem, Dna morskiego i nieba sięgasz swoim duchem, Lwom srogość odejmujesz i żubrom … Przeczytaj wiersz
Wysokie góry i odziane lasy, Jako rad na was patrzę a swe czasy Młodsze wspominam, które tu zostały, Kiedy na statek człowiek mało dbały. Gdziem potem nie był? czegom nie skosztował? Jażem przez morze głębokie żeglował, Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy, Jażem nawiedził Sybilline lochy. Dziś żak spokojny, jutro przypasany Do miecza rycerz; dziś … Przeczytaj wiersz
Mogę się spełnić tu — płasko rozsypać dziesięć palców po twoim ciele każdym dotknięciem sprężać mięśnie w żyłach — potoczyć brunatną krew mogę ubarwić twoje czoło czerwienią lipcowego wschodu i rzęsy — zakręcić na zębach tak pięknie jak wiatr — gałęzie drzew mogę szybkimi pocałunkami związać cię w drgający węzeł i wolno rozginać palce z … Przeczytaj wiersz
Litości — zmiłowania — miłości! — tak, właśnie Miłości — miłosiernej, takiej, co nie mami, Nie zna, co to wahania, wątpliwości, waśnie, Szczera, jawna, widzialna — a nic jej nie splami! O, bądź moja bez reszty — cała — cała należ Do mnie! Całą postacią, urokiem, słodyczą Ust całowanych, dłońmi, cudem oczu — ależ Nie … Przeczytaj wiersz
Boże złotego łuku I liry złocistej, Boże złotego ognia, Złotowłosy i promienisty. Cierpliwych lat woźnico, Czy gniewne twoje lico? Gdzie – gdzie spał twój gniew ognisty, Gdym jak bezmyślny głupiec nakładał z laurowych listków Wieniec twój i twoją chwałę, Twego życia światło całe, Czy też jak robak – ku śmierci pełznąłem zbyt nisko? O Apollo … Przeczytaj wiersz
Czemum się w nocy śmiał? Głos niczyj nie odpowie. Ni z Nieba, ni też z Piekła ozwać się nie raczy Bóg żaden, żaden demon o surowej mowie. Ludzkiego serca swego zapytam się raczej. Serce! Oto nas smutnych, samotnych tu dwoje: Czemu się śmiałem – powiedz! Śmiertelne katusze, Ciemności – ty! Czyż nigdy jęku nie ukoję, … Przeczytaj wiersz
Kto nazbyt długo w mieście był więziony, Ten w lica niebios spogląda radośnie, Z serca mu błoga modlitwa wyrośnie, By iść w nadziemskie, uśmiechnięte strony. Któż może więcej być zadowolony Niż człek, co leży na trawie, miłośnie Zaczytany w książce, mającej o wiośnie I o miłości najtęskliwsze tony. W wieczór, wracając, słucha Filomeli Rozkosznej pieśni, … Przeczytaj wiersz
Uśmiecham się do ciebie. Czym jest uśmiech? Światłem przez gwiazdę przesłanym gwieździe. Zapachem który trawy wiąże w brzęczącą łąkę. Łagodny kolor zieleni kolor moich oczu wplątał się w twoje palce. Trzymasz w ręce rozszeptane ciało łąki. Trawa cierpkim wąskim kształtem opowiada o moich oczach patrzących nieskończenie. Uśmiechasz się do mnie.
pokazują mi słowa mówią zapach róży można odnaleźć w słowie a ja znajduję papier papier i papier ani zapachu ani koloru i wiem że snop iskier gdy robotnicy spawają szyny tramwajowe a my stoimy kołem dwóch chłopców dziesięcioletnich i ja snop iskier znaczy o wiele bardziej światło niż słowo światło i gdy mój znajomy sparaliżowany … Przeczytaj wiersz
w moim barbarzyńskim języku kwiaty nazywają się kwiaty i o powietrzu mówię powietrze i stąpając po kostkach bruku obcasami wystukuję bruk bruk bruk i mówię kamień tak miękko jak gdyby kamień był aksamitem i wtulam twarz w twoją szyję jak gdyby rosło tam ciepłe futro kota i kocham mój barbarzyński język i mówię:kocham.
ponieważ jesteś piękny dla ciebie jest moich kolan miękkość aksamit mojej sukni podpełza pod twój sen ponad uśpionym świecę sierpniowym firmamentem i gwiazdy oczu moich spadają w białą sierść