Wytrwałość

Tymoteusz Rodziszewski

Dzia­tecz­ki, rze­cze oj­ciec, oto jest wę­ze­łek,
Kto go roz­wią­że, ten nie po­ża­łu­je.
To i to głów­ką kiwa i pró­bu­je,
A na­wet mały Pa­we­łek.
Nie moż­na go roz­wią­zać, mó­wią; trud­na rada;
Choć­by się dwa dni mę­czyć, nic nie nada.
Lecz cier­pli wsze­go Pa­weł­ka chęć bie­rze;
Wziął się więc do dzie­ła szcze­rze.
Nie nada­rem­na była jego pra­ca,
Póty chu­s­tecz­kę z owym wę­zeł­kiem oglą­da,
Wy­cią­ga koń­ce, ze wszech stron ob­ra­ca,
Aż roz­wią­zu­je ją, jak oj­ciec żąda.
O jak­że była wiel­ka ra­dość Pa­weł­ko­wa!
Gdy zna­lazł w środ­ku chu­s­tecz­ki du­ka­ta,
I kart­kę, z któ­rej wy­czy­tał te sło­wa:
„Po wy­trwa­ło­ści za­wsze cze­ka nas za­pła­ta.“

Twoja ocena
Tymoteusz Rodziszewski

Wiersze popularnych poetów

Drzewo

Rośnie drzewo na rozstaju polnych dróg W prawo w lewo nie wie co ma zrobić tłum W prawo morze a za morzem ląd W lewo gór widać szczyt Którą pójść…

wtorek

Też chciałabym siedzieć w nowiutkim dwupoziomowym apartamencie z widokiem na logo pepsi-coli po drugiej stronie rzeki i czytać książki Elaine Pagels o początkach chrześcijaństwa. Tymczasem muszę czekać na facetów, którzy…

Pożegnania

Przedwczoraj po śniadaniu, na ziemi niemieckiej, postanowiłem się ogolić, wyjąłem z plecaka maszynkę i mydło, będące aktualnie kością niezgody między mną i Beatą Zużewicz, i ręcznik, i poszedłem w to…