Co za roz­gwar, co za ży­cie w sio­le!

Jan Kasprowicz

Co za roz­gwar, co za ży­cie w sio­le!
Ja­kie ze­wsząd pły­ną wo­nie świe­że:
Sta­rzy pra­wią, dziew­ki mają krzy­że
W bzy, by­li­ce, w bła­wa­ty, ką­ko­le.

To Jan świę­ty chrzci wodę w roz­do­le,
Gasi ziel­sko, któ­re ja­dem liże;
Czas so­bót­ki i chłop­cy, skry chy­że,
Ze snop­ka­mi za wio­skę, na pole.

I ogni­ska na prze­czni­cach pło­ną,
Szu­mi żyto, rze­pik za­pach leje,
Gwiaz­dy świe­cą, wró­żą coś dziew­czy­ny:

Nim rok mi­nie, czyż, w rutę zie­lo­ną
Włos przy­stroi im luby, je­dy­ny?
Spa­dła gwiazd­ka, spa­dłyż i na­dzie­je?

Z chałupy – V

5/5 - (1 głosów)
Jan Kasprowicz

Wiersze popularnych poetów

Śmierć mamusi

chlip….. chlip….. chlip….. …..chlap….. …..chlap….. …..chlap….. chlup….. chlup….. chlup….. …..- mamo daj mi chleba z serem …..- nie ma mamusi nikt ci nie da chleba z serem

7:05

Nic nie chce się Kiedy zewsząd bluźni coś Kiedy hałas jak na złość O siódmej pięć Za wcześnie by Zapominać nagle sny Przypominać co za dzień Za szybko wszedł Padają…

Nie ty to ktoś

Ty wilgotną dłonią bijesz każdy jęk A śmiejesz się jeżeli mówię nie Zakładasz że Nie ja to ktoś Ja wiem Żart Się kończy gdy dotykasz moich ud I pieścisz słowa…