Co za roz­gwar, co za ży­cie w sio­le!

Jan Kasprowicz

Co za roz­gwar, co za ży­cie w sio­le!
Ja­kie ze­wsząd pły­ną wo­nie świe­że:
Sta­rzy pra­wią, dziew­ki mają krzy­że
W bzy, by­li­ce, w bła­wa­ty, ką­ko­le.

To Jan świę­ty chrzci wodę w roz­do­le,
Gasi ziel­sko, któ­re ja­dem liże;
Czas so­bót­ki i chłop­cy, skry chy­że,
Ze snop­ka­mi za wio­skę, na pole.

I ogni­ska na prze­czni­cach pło­ną,
Szu­mi żyto, rze­pik za­pach leje,
Gwiaz­dy świe­cą, wró­żą coś dziew­czy­ny:

Nim rok mi­nie, czyż, w rutę zie­lo­ną
Włos przy­stroi im luby, je­dy­ny?
Spa­dła gwiazd­ka, spa­dłyż i na­dzie­je?

Z chałupy – V

Twoja ocena
Jan Kasprowicz

Wiersze popularnych poetów

Didaskalia (rallentando)

Zmień obiektyw, trzeba będzie popatrzeć od spodu, to nie jest takie proste, jakim mogłoby się zdawać, gdybyś miał latawiec, a nie dwie małe rączki. Tam, albo i tędy; kierunki nie…

MÓWI JA

W rękawiczkach widzi się jedno na dwa ciała, w dobrych butach odległości nikogo nie ranią, w Finnegans Wake też jest droga, to co, że od słowa do słowa. Inaczej śnią…

Pieśń filaretów

Hej, użyjmy żywota! Wszak żyjem tylko raz; Niechaj ta czara złota Nie próżno wabi nas.   Hejże do niej wesoło! Niechaj obiega w koło, Chwytaj i do dna chyl Zwiastunkę…