Świę­ty Kaź­mierz

Jan Kasprowicz

Świę­ty Kaź­mierz – po­wra­ca­ją czaj­ki;
Świę­ty Woj­ciech – bo­cia­ny kle­ko­cą,
Słoń­ce grze­je, rowy w mlecz się zło­cą,
Brzmią skow­ron­ki, ry­chłe, po­lne graj­ki.

Po mu­ra­wach dzie­ci, strzę­pem kraj­ki
Pod­ka­sa­ne, w pasy się sza­mo­cą;
Na przy­zbi­cach baby w głos chi­cho­cą –
„Eh! ku­mo­lu! baj­ki, żywe baj­ki!”

Wio­sna!… Wio­sna wszę­dy ży­cie bu­dzi!
Jej błę­ki­ty, sło­necz­ne uśmie­chy
I pod chłop­skie wci­ska­ją się strze­chy.

I tu raź­niej biją ser­ca lu­dzi,
Choć się tro­ski za tro­ska­mi tulą
Do tych pier­si pod zgrzeb­ną ko­szu­lą.

Z chałupy – III
Twoja ocena
Jan Kasprowicz

Wiersze popularnych poetów

Wodospad Siklawy

Jakaż to prządka snuje białe nici, Które wśród głazów migają tak żywo, że je z daleka ledwie wzrok pochwyci? Jakaż to prządka rozpierzchłe przędziwo Łowi po skałach strojnych w szarą…

Słony żal

Gdzieś na początku naszej drogi Przez chwilę promień na nas padł Stopniała zimna przeszłość Krą odpłynęła w dal I niepotrzebnie uwierzyłam że Ta wiosna może trwać To się nie mogło…

Zła kołysanka

Jesiennych lisci, twoich włosów zapach, brzęczy trwogi pęknięty zegar. Od gwiazd wieje chłód, zagasł swiecznik lata i mój żal czarnym psem co wieczór do rak ci przybiega. Czy umiesz zasnać?…