Bunt jesienny

Gdzież jest ta wywalczona z mozołem pogoda, Ku której mnie przez lata wiodły strome ścieżki? Jestem znów jak samotna, przydrożna gospoda, Do której się o zmierzchu wdarły rzezimieszki.   Drzwi i okna wrogimi wyłamali siły I wygnali spokojnych i radosnych gości. Może to obraz nieco dziwaczny, zawiły, Ale i sprawa moja nie ma się najprościej. … Przeczytaj wiersz


Leopold Staff

Odjazd w marzenie

Dzwoń, serce moje, na odjazd od brzegów! Uczep się rudych włosów błyskawicy! Czeka cię tysiąc śródgwiezdnych noclegów I nieistnienie kresu ni granicy! Tylem ja wyśnił oślepień, mamideł, Takie szaleństwo przygód, piękno grozy, Że cały zdałem się wichurom skrzydeł I zdjąłem trafom zwalczonym powrozy! Każdy mój dzień był do odjazdu gotów W kraj, co się »Gdziebądź … Przeczytaj wiersz


Leopold Staff

Leń

Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. „O, wypraszam to sobie! Jak to? Ja nic nie robię? A kto siedzi na tapczanie? A kto zjadł pierwsze śniadanie? A kto dzisiaj pluł i łapał? A kto się w głowę podrapał? A kto dziś zgubił kalosze? O – o! Proszę!” Na tapczanie siedzi leń, Nic … Przeczytaj wiersz


Jan Brzechwa

Zaufałem drodze

Zaufałem drodze wąskiej takiej na łeb na szyję z dziurami po kolana takiej nie w porę jak w listopadzie spóźnione buraki i wyszedłem na łąkę stała święta Agnieszka – nareszcie – powiedziała – martwiłem się już że poszedłeś inaczej prościej po asfalcie autostradą do nieba – z nagrodą do ministra i że cię diabli wzięli


Jan Twardowski

W niebie

Trzeba minąć świętego Piotra z ciężkim kluczem Agnieszkę z barankiem przy twarzy Teresę co jeszcze kaszle bo marzła w klasztorze trzeba przepychać się przez męczenników co stanęli z krzyżem i utworzyli korek obok skromnego bociana obok Agaty co częstuje solą obok świętego Franciszka z wilkiem (zdejmuje mu kaganiec żeby mógł poziewać) obok świętego Stanisława z … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Tak ludzka

Nie wierzą świętej Annie wszyscy ważni święci że znała Matkę Bożą w sukience do kolan z dowcipnym warkoczykiem i wesołą grzywką w sandałach z rzemykami co były niepewne czy może się poplątać to co nieśmiertelne biegającą jak wróbel polski po podwórku zerkającą do studni orzechowym okiem jak spada całe niebo bez bliższych wyjaśnień umiejącą odróżnić … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Deszcz

Deszczu co padałeś w ewangelii zarówno na dobrych jak i na złych co dzwoniłeś o dom na skale nie zajmują się tobą egzegeci bo deszcz – to tylko deszcz co prawda w świętym tekście ale nie na temat trochę bezmyślny chowa rozum jak przysmak Święty deszczu nieświęty bardziej samotny od anioła uśmiechu niepogody światku nadliczbowy … Przeczytaj wiersz


Taras Szewczenko

W kolejce do nieba

Powoli nie tak prędko proszę się nie pchać najpierw trzeba wyglądać na świętego ale nim nie być potem ani świętym nie być ani na świętego nie wyglądać potem być świętym tak żeby tego wcale nie było widać i dopiero na samym końcu święty staje się podobny do świętego


Jan Twardowski

Szukam

Szukam nieogłoszonej jeszcze świętej tak autentycznej że bez obrazka patronki piękności nieprzydatnej urody dla nikogo przyjaźni zatrzymanej w listach na dnie szufladki zagubionej piłki pantofli na sznurku maskotki rozciągającej policzek w uśmiechu futerka tak taniego że za drogo wyszło spraw zawiązanych gdzieś tam poza nami zdmuchniętego imienia tuż przy Aniele Stróżu który się zamyślił że … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Którędy

którędy do Ciebie czy tylko przez oficjalną bramę za świętymi bez przerwy w sztywnych kołnierzykach niosącymi przymusowy papier z pieczątką może od innej strony na przełaj trochę naokoło od tyłu poprzez ciekawą wszystkiego rozpacz poprzez poczekalnię II i III klasy z biletem w inną stronę bez wiary tylko z dobrocią jak na gapę przez ratunkowe … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Ścieżka

Modlę się żeby go nie ogłoszono świętym nie malowano nie wytykano palcami nie ośmieszano życiorysem koniecznym i niepotrzebnym bez fotografii tak dokładnej że nieprawdziwej bez reklamy śmierci bez wiary wygładzonego szkiełka żeby był ścieżką jak życie drobną schyloną jak kłosy przez którą przebiegł Jezus nieśmiały i bosy


Jan Twardowski

Malowani święci

Jak się czują malowani święci na wystawach nie mogąc rozpoznać pod szminką świętości swojej tajemnicy milczącego dramatu skuleni w reprezentacyjnej zbroi nie mogą się nadziwić że złote palce wymalowano im żółcią srebrne twarze – błyszczącą bielą do lśniącej czerni dolewano kleju tylko oczy mają naprawdę niebieskie jak gęś domowa wstydzą się tytułów biżuterii i innych … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Przezroczystość

Modlę się Panie żebym nie zasłaniał był byle jaki ale przezroczysty żebyś widział przeze mnie kaczkę z płaskim nosem żółtego wiesiołka co kwitnie wieczorem wciąż od początku świata cztery płatki maku serce co w liście wzruszenie rysuje (chociaż serce chuligan bo bije po ciemku) pióro co pisze krzywo kiedy ręka płacze psa co rozpoczął już … Przeczytaj wiersz


Jan Twardowski

Dreszcze zimy

Ten saski zegar ścienny, który opóźnia się i wybija trzynaście godzin spomiędzy kwiatów i bogów, do kogóż należał? Pomyśl, że przybył z Saksonii długimi dyliżansami niegdysiejszych dni. (Dziwne cienie zwisają na zetlałych szybach). I twoje zwierciadło weneckie, głębokie jak zimny wodotrysk, w pobrzegu, zdobnym w węże, które straciły pozłótkę, kto się w nim przeglądał? Ach! … Przeczytaj wiersz


Stéphane Mallarmé

Westchnienie

Dusza moja ku skroniom, siostro, gdzie obłudę Roi jesień, plamiona rdzą przez piętna rude, I ku niebu błędnemu anielskiego oka Wzbija się, jako knieja smętna i głęboka, Wierny nurt siwo w lazur niebotyczny wzdycha! — W rzewnej modrości skłony, których śniadość cicha W basenach wielkich długie ogląda szlochanie, I zezwala na toni martwej, gdzie konanie … Przeczytaj wiersz


Stéphane Mallarmé

Zjawa

Księżyc smutniał. Rój łzawych serafinów cichy Śniąc, z smykiem w dłoni, w kwiatów ukojne kielichy, — Dymiące mgłą, — snuł mrące, wiolinowe tony Białych łkań, poprzez płatków błękitne korony… Było święto pierwszego twego pocałunku. A myśl, ma dręczycielka, w balsamicznym trunku Smutków pławiła serce na sen tajemniczy: Aby nawet bez żalu, bez łez, bez goryczy … Przeczytaj wiersz


Stéphane Mallarmé

Kwiaty

Ze złotośnieżnych chmur, któremi w pierwszy dzień Stworzenia lazur lśnił, i z bieli gwiazd wieczystej Utkałeś, Boże mój, kielichy wonnych tchnień Dla nieznającej klęsk ziemi dziewiczo-czystej; Kosaćce żółte niw z łabędzich wdziękiem szyj I boski wawrzyn ów przez świat wygnanych duchów, Różany jako dłoń serafa w bieli swéj, Gdy ją zrumieni wstyd porannych złotych puchów; … Przeczytaj wiersz


Stéphane Mallarmé

Herodyada

Tak, dla siebie jedynie kwitnę ja samotna! Wy o tem, bezgraniczne wiecie ametysty, Ogrody, rozpłynione w otchłani przeczystej! Klejnoty, które świateł pierwotnych strzeżecie — Pod chmurnym snem — w odwiecznym, niewiadomym świecie! Kamienie, zkąd me oczy ku świetlanej chwale Pożyczają swych ogni promiennych; metale, Co nadajecie splotom młodych mych warkoczy Fatalny czar — i kształt … Przeczytaj wiersz


Stéphane Mallarmé