Wypłakałem oczy niebieskie

Wypłakałem za tobą Oczy niebieskie, królewskie i pieskie; Wypłakałem za tobą Morze ogromne, lubowne, żeglowne: Po tym morzu ty płyniesz, Do mnie ty płyniesz, Do mnie! Niech cię dobre bogi! Niech cię dobre wiatry! I obłoki białe, dobre! Wszystko dobre, piękne, modre! Na wybrzeżu ja tu stoję, Słyszysz, modlę się i modlę! Wypłakałem za tobą … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Z nim będziesz szczęśliwsza

Zrozum to, co powiem, Spróbuj to zrozumieć dobrze Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe Albo noworoczne, jeszcze lepsze może O północy gdy składane Drżącym głosem, niekłamane Z nim będziesz szczęśliwsza, Dużo szczęśliwsza będziesz z nim. Ja, cóż – Włóczęga, niespokojny duch, Ze mną można tylko Pójść na wrzosowisko I zapomnieć wszystko Jaka epoka, jaki wiek, Jaki … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Pieśń V

W krzywe sosny na pagórkach bije wiatr Smutno krzywym sosnom Taki wieczór choc rano idą chmury nisko drogą choc rano… Gdzie jesteś ty słoneczko Nie widzę ja ciebie ni pod strzechą ni na niebie ani wody wielkiej nie widzę tylko noc choc rano… Krzywe sosny na pagórkach rozdarł wiatr W krzywych sosnach płacze ktoś


Edward Stachura

Musisz mi pomóc

Kocham za siebie, kocham za ciebie, Kocham jeden za dwoje. Słońce po niebie, księżyc po niebie, Gwiazdy po niebie, chmury po niebie – Wszystko spoczywa na mojej głowie! Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc, Swoją miłością musisz mi pomóc; Musisz pokochać mnie więcej, Bliżej wyciągać kochane ręce Musisz! Sam nie podołam, sam nie dam rady … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Anatema na śmierć

Byli tacy co rodzili się byli tacy co umierali byli też i tacy, którym to było mało o feudalna właścicielko naszych dni i nocy łasico cmentarna, zjadaczko ostatniego potu panno tatarskich, zazdrosna wszystkich narzeczono mącicielko wody, lubieżna kusicielko grzybie piwniczny, jadzie mityczny, wczesna trucicielko założycielko rodu borgia, muzo getta, wieżo z kości arko z kości, … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Architektura

To jaka smukłość teraz któryś poczęty jest przez starożytny niepokój drzewa jak cerkiew albo dzwon o gałąź wystającą nad kopułą jak gdyby już utrata nadziei o gałęzi oliwnej to jaka smutność teraz a przecież mogłeś drzewo rozpoczynać od gniazda tak sądzę żeby i nieśmiałość i podbródek ukryć wysoko w tym stylu


Edward Stachura

Na przesileniu

Duchu przeszłości, co tam trzymasz straż Przy wielkiej świata mogile, Po co ty na mnie tyle smutku gnasz I po co rozpaczy tyle? Duchu przeszłości, czemuś rzucił grób, A w moim sercu się kładniesz? Czyliż przyszedł czas, że dzieciątkiem w żłób Wrócisz i światem zawładniesz? Duchu przeszłości, czy przyszedł ten czas, Że, dopełniwszy prac wieku, … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Jawno-grzesznico

Pięknaś, jak anioł! zdumiony świat woła — Piękniejszaś, wołam, nawet od anioła — Nie anioł wdzięków, lecz sam Bóg miłości W tobie, o piękna, między nami gości! — Oko twe — miłość w twem się oku żarzy — Miłość na czole zadumaniem marzy — Miłość ust twoich bawi się uśmiechem, Miłość muzyką gra w twojej … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Ostatni Romeo

— »Zegnam cię, żegnam! —Dzień biały tak blisko— Bywaj mi zdrowa — snów moich hurysko — Chwilę rozstania chciej skrócić! — Serce skrwawione i duszę rozdartą, Pamięć biorę nigdy niezatartą, Lecz ciebie muszę porzucić«. — » 0 nie — mój drogi — ja cię kocham tyle — Przez miłość moją — jedną jeszcze chwilę, Nim … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Don Juan Poznański – pieśń druga

Wisst ihr, was mich Poeten Erst recht erfreuen sollte? Dürft’ ich singen und reden, Was Niemand hören wollte! Goethe Skończyć, skończyłem! Lecz j a k i na c z e m?… Nim z drugą pieśnią wyruszę, Tych wątpliwości jasnym tłumaczem I własnym sędzią być muszę. I własnym sędzią. O! wynalazku Bez granic, końca i miary, … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Na wysokości Tatrów

Ja król – na tronie mych ojczystych gór, Ja król i ziemi, i wichrów, i chmur! Spojrzę – pode mną w obłącz rozesłana Ziemia pokorne ugina kolana, Pasmem gór dłonie żebrzące podnosi, Litości woła i o wolność prosi. Daremnie, ziemio – płaczem nie podołasz, Nigdy się łzami szczęścia nie dowołasz! Ja kroi – brzęk kajdan, … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Moje słońce

W poranku dni moich spojrzałem na ciebie, A byłaś jak jutrznia w obłoku. I słońce mi moje zabłysło na niebie, A niebo mi błysło w twym oku! Patrzałem na słońce! A oto świat cały Dziwi się i pojąć nie może, Że wszystkie lilie w mych oczach ściemniały, Że wszystkie pobladły mi róże. I każdy mnie … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Pogrobowiec

„Smutno mi!” – mówisz i łza ci z ócz ściekła. Patrzaj – a u mnie i łez nawet nie ma, A ja suchymi spoglądam oczema Na płacz aniołów i na śmiechy piekła. Szczęśliwy stokroć, kto płakać jest zdolny, Kto płacząc, czuje, że płakać ma za czem – I tyś szczęśliwy, bracie, twoim płaczem, Ach! bo … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Pierwsze zbudzenie

Byłaś dla mnie snem serca; pod twymi skrzydłami Zasnąwszy pośród ludzi – śniłem z aniołami. Ale biada mi, biada, że zbudzon za wcześnie Chciałem kielich rozkoszy niedopity we śnie, Spełnić do dna na jawie; że prośbami memi Wymodliłem cię z nieba – przybliżył do ziemi. Zaledwie się jej dotkła anielska twa szata, Wcieliłaś się w … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Ubogim w duchu

„Pracujcie, prawowierni, i módlcie się Bogu!” Pracujcie i módlcie się! Ale jak się modlić? Ty uderz czołem kamień przy świątyni progu, Ja i w modlitwie mojej nie umiem się podlić! Ty u stopni ołtarza rozściel się w pokorze I czołgaj się śród błota jak zgniła kałuża; Ja chcę być jak bezbrzeżne i bezdenne morze: Myślą … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Moja gwiazda

Pod wieczór nadziei spojrzałem na ciebie – A byłaś jak niebo we zmroku; I gwiazda mi moja zabłysła na niebie, A niebo mi było w twym oku. – Jam czuwał noc całą – i oczym me znużył, Patrzając w tę gwiazdę mych losów: Patrzałem – myślałem: ażalim zasłużył, To spadnie na ziemię z niebiosów; – … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

W odwrocie

Ciągnęliśmy kluczem za nocą w pogoni: Mgły włosy wichrzyły grzyw karby u koni, spod kopyt pryskały gwiazd błyski zbłąkane, u pysków zwisało zmęczenie, jak siana pęk parny wyrwany w pochodzie ze stogu, a w księżyc, złocistą podkową na progu przybity przed nami u kresu wędrówki, szły mlecznych dróg pyły szeregiem jak mrówki. (A jeden z … Przeczytaj wiersz


Juliusz Krzyżewski