FLO JO

Bohdan Zadura

Z ręką na sercu już żadnej łzy choć podobno śmiech to zdrowie
żadnego majstrowania przy stawie i lesie żadnych rozkosznych guziczków
żadnego rozbijania się taksówkami skoro piechotą nie jest dalej no może tylko trochę
dłużej ale stopery dawno wyłączone i autobus z napisem koniec wyścigu
zjadła już rdza na szrocie W jednej bajce się biegnie w innej
nieruchomieje Jak się ma doskonały żal? Ma się świetnie
do czerwonego barszczu z kołdunami i tu przynajmniej wiadomo o co chodzi
chociaż to światowy dzień Altzheimera jak parę dni wcześniej dzień sprzątania ziemi
i dzień bez papierosa i dzień trędowatych i dzień matki i ojca
i wszystkich świętych A hutnika już nie I odlewnika także nie
ale świętego Walentego jak najbardziej bo duch wieje kędy chce
a publiczny gust układa się jak włosy pod suszarką Skąd maleńka
ta niechęć do suszarek gdyby to wiedzieć dałoby się ustalić etymologię
bronchitów endemiczność chmielu wzbogacić teorię literatury
o martyrologię rymowaną Ona też ma się świetnie w zatrzymanym czasie
Tylko czy zatrzymać czas to dotrzymywać mu kroku? Szedłem za kimś
kto śpiewał: Jeżeli sens istnienia sprowadza się do pieprzenia
to pieprzyć Takie życie i sens Wszystko co najpiękniejsze przechodzi
wychodzi bokiem ale na rany Chrystusa
co ma wspólnego włócznia z chodzeniem bez celu Piana i szumowiny swawoli
zawłaszczają nad naszą demokracją Ale wały trzymają się mocno Dla kogoś
kto patrzy powoli wirujesz jak wrzeciono w wirze zdarzeń Dla kogoś
kto patrzy szybko w ogóle się nie posuwasz Epitafium trawi kamień
Jak na przyzwoitego człowieka był z niego kawał sukinsyna
Jak na sukinsyna był w nim kawał przyzwoitego człowieka To nie żart Miliony
ludzi na świecie piją kawę z czerwonego kubka Nescafe To zachęta
do braterstwa w zależności od czegoś tak ulotnego jak nastrój Wystarczy
domieszka
idealizmu tej tęsknoty za gwiazdą lub asteroidem by wszystko
zmieniało się w wybuchową mieszankę „Księżniczka Orientu”
idzie na dno Florence Griffith-Joyner umiera na zawał Jeśli nie rozumiesz
nie musisz czytać Pokusa bycia wtajemniczonym to też jak ambicja
bycia lepszym zdrowa gdybyśmy wiedzieli czym naprawdę jest choroba
albo chora gdybyśmy wiedzieli czym jest zdrowie ale tak czy owak
kręgi są coraz ciaśniejsze Nomadowie osiadają jak monady
murarze osiągają doskonałość zamurowując ostatni wykusz
od środka To ostatnia chwila by powiedzieć że jeszcze możesz
wybrać czy to tren ten pawi ogon wiersza czy tęcza na wnętrznościach
samuraja czy sen języka któremu śnimy się tylko po to
żeby nie był bezduszny

Twoja ocena
Bohdan Zadura

Wiersze popularnych poetów

Noc

Basi Madonno moja, grzechu pełna, w sen jak w zwierciadło pęknięte wprawiona. Duszna noc, kamień gwiazd na ramionach i ta trwoga, jak ty – nieśmiertelna. Madonno moja w grzechu poczęta,…

Kobieta w czerni

Trudno domyślić się ile ma lat kobieta wiecznie ubrana na czarno. Dzień przypadł do niej kiedy spotkać szła syna co życie do ziemi zagarnął. Drzewa. Wystrzały krwią w zieleń strzelały….

Czy to jest człowiek

Wy, którzy żyjecie bezpiecznie  W waszych ciepłych domach,  Wy, którzy wracając wieczór  Zastajecie ciepły posiłek i przyjazne twarze;  Zastanówcie się, czy jest człowiekiem  Ten, co pracuje w błocie,  Co nie…