Miłość

Jerzy Liebert

Wiem, Pa­nie, jed­ną mi­łość da­łęś, a tak róż­ną,
Że ją go­dzę w mym ser­cu i łą­czeę na próż­no.
W jed­nej oczy, jak gwiaz­dy w prze­ste­rze­niach za­ta­piam,
W oczach dru­giej swe ser­ce i kru­szęi sta­piam.

I jak w ko­cioł pęk­nię­ty w nie bi­jąc na prze­mian,
Z akor­dów nie­bo two­rzę i żą­dzy oce­an,
Błę­ki­ty jed­ną ser­ca na­chy­lam po­ło­wą,
Dru­gą błę­kit od­py­cham i schy­lam na nowo.

Daj, Pa­nie, bym po­łą­czył to mo­rze z błę­ki­tem,
Ciemn­ną ser­ca głę­bi­nę z ser­ca ja­snym szczy­tem.
Bym żar chło­dem owi­nął, chłód prze­pa­lił ża­rem,
Po­jął mi­łość, co skrzy­dłem mi jest i cię­ża­rem.

Twoja ocena
Jerzy Liebert

Wiersze popularnych poetów

Dziecię Europy

I My, którym słodycz dnia przenika do płuc I widzimy gałęzie rozkwitające w maju Jesteśmy lepsi od tych co zginęli. My, którzy smakujemy długo żując jadło I oceniamy w pełni…

NOWENNA W STANISZOWIE

Tak, Inga i Greta by mogły wymodlić te kilka ze słońca zrobionych dni, na kąpiel w Świtezi, czcze selfie wśród ostów, śmierć w konwencji spa. Tymczasem idź wolno na basen,…

bączek

Rybak nad brzegiem dna bije swoją matkę pozwól mi patrzeć na niego bez wstępnego owijania się prześcieradłem, bez wracania do kropli bursztynu w której zamknięte ulice chowasz jak komentarze kierunku…