Niewolnik
Powrócić pragnąc w rozkosz niewiedzy czarna, Zwierzęcym lekiem wielbi bezcel i dzika Ślepej natury drapieżność — ufny nadarmo, Że wyrwie się zagładzie ogniem zachwytu. W nieistniejące — jakaż prowadzi droga? Zachwyt embrjony myśli spala i znika Wierzchołkiem w pustce. Wielka ogarnia trwoga — Całującego wieży swe — niewolnika. Lecz i on, który jeszcze znaczy miljony, … Przeczytaj wiersz