Co się przyśni

Jeszcze chwilka, o dziewico! Na dobranoc oczkiem błyśnij, Niech cię słodkie sny pochwycą, Co się przyśni, to przyciśnij! Może piesek ulubiony, Kosz cukierków albo wiśni, Może jaśnie oświecony; Co się przyśni, to przyciśnij! Może jeńcy starej daty, Podagryczni, lecz korzystni; Może kwiaty, lub dukaty; Co się przyśni, to przyciśnij! Może zbrojny but w ostrogi, Może … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

Ruiny

Tam na mogiłach szkielet człowieka Patrzących na się nabawia strachu; Odwracasz oczy — a tu z daleka Błyszczy się szkielet starego gmachu. W szkielecie człeka — pierś pustką stoi; W szkielecie gmachu — wiatr wieje wszędzie. Nie żałuj zmarłych — ród ludzki będzie I w nowe gmachy ziemię ustroi. Jeżeliś badacz, tego ci mało, Wyszukuj … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

To i dosyć

Dzień po dniu nad głową płynie, Biega chwile, biega lata, Wraz, przelotny gościu świata, Legniesz w ciasnej domowinie. Tam po Niebios wysokości Twój sierocy duch się zbłąka; Tu w spróchniałe twoje kości W pustej trumnie szczur zabrząka. A po zgonie trup twój blady Będą grześć ceremonialnie: Ksiądz żałobną mowę palnie, Anioł Pański zmówią dziady. Ona … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

Słodycz marzeń

Nim zaświta los szczęśliwy, Jeden balsam na ranę: Mądre myśli porzuciwszy, Puszczać bańki mydlane. Z niemi zgodnie, niezawodnie Słodka myśl się rozhula. Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, O jak słodka cebula! Los zawistny pędzi, gniecie Nieszczęśliwy ród ziemian; Gromy, burze i zamiecie Uderzają na przemian; Lecz coś klei myśl nadziei I pod skrzydła przytula. Wlazł … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

Nad Niemnem

Mętny Niemen i płowy, Krętym wężem się toczy — Bóg ci sprzyjaj, czółnowy! Płyń wesoły, ochoczy. Lecz on trwożną ma postać, Prosty człowiek — wiadomo. Och! gdyby mnie się dostać Na płaszczyznę ruchomą! Gdyby łodzi dać wolę I bez steru, bez wiosła, Płynąć w mętnym żywiole, Gdzieby woda zaniosła! Między fale mienione Puścić czółen jak … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

Wspomnienie nieświeża

1. WSPOMNIENIE. Gdzie po dwuwiecznym gwarze cisza uroczysta Zaległa Radziwiłłowskich złotych sal obszary, W murach, co pamiętają byt świetny, byt stary, Ja wlokłem dni powszednie, biedny biuralista. W starym blaszanym hełmie chowałem cygary, A otrząsłszy zbutwiałe malowidła z pyłów, Kiedy wiatr bił do okna, zastawiałem szpary Obrazami Ostrogskich, Sapiechów, Radźwiłłów! W grobach, w gruzach, w … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

Do przyszłej żony

Pani! chcesz wierszy, chcesz wskrzesić ducha, Którego tak dawno tłumię; Dziewica każe, poeta słucha, I spełnia rozkaz, jak umie. Ale okrutne pani rozkazy! Nie umiem spełnić tak wiele, Nie umiem znaleźć na słońcu skazy, Wady w tak czystym aniele, Ja tylko wielbić jestem ochoczy, Ja tylko umiem być czuły. Będę uwielbiał anielskie oczy, Choć mi … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

DO * * *

Z pałaców sterczących dumnie Znijdź, piękna, do mojej chatki; Tylko zabierz swe manatki, Bo hołotę znajdziesz u mnie. Święte pustki wszędzie, wszędzie, Ale nie marz nic o chlebie; Bo kochanek wierny ciebie Czułościami karmić będzie. Z rana ci wianek uplotę, Na obiad dam szmer strumyka, Na wieczerzę śpiew słowika, A na noc marzenia złote. A … Przeczytaj wiersz


Ludwik Kondratowicz

Pierwsza miłość

O jakże się słodko twoja rozkosz wzrusza, Pierwsze uczucie pierwszego kochania, Jakże się tobie młoda dziwi dusza, Piękniejsza wdziękiem dumania. Cóż to za nagłe uczuła ocknienie, Ileż w niej trwogi, rzewności, słodyczy, Cóż to za lube i rozkoszne drżenie Miesza jej pokój dziewiczy? Jest to woń boska nieznanego kwiatu, Gdzieś tam z Edeńskiej przywiana krainy; … Przeczytaj wiersz


Franciszek Morawski

Twarz

Twarz wypłynęła bruzdami zorana cierpieniem podziobana zapisana bólem skorupa pomarszczona lampa wygaszona gruda człowiecza śmiercią przemieniona Boże weź tę bolesną głowę w swoje ręce tak niebo trzyma w dłoniach ziemię


Anna Kamieńska

Tak kiedy w tłumie

Tak kiedy w tłumie ujrzysz nagle kogoś czekając na zielone światło jest cały jasny i promienny w otoku nieznanego światła zapragniesz biec ku temu wszystkiemu co było Tak spotkasz tego kto jest Panem wmieszany w tłum da ci się poznać po tej światłości którą zarzuci na niego tak długo czekająca cierpliwa twoja miłość


Anna Kamieńska

Prośba

Boże przywróć rzeczom blask utracony oblecz morze w jego zwykłą wspaniałość a lasy ubierz znowu w barwy rozmaite zdejm z oczu popiół oczyść język z piołunu spuść czysty deszcz by zmieszał się ze łzami nasi umarli niechaj śpią w zieleni niech żal uparty nie wstrzymuje czasu a żywym niechaj rosną serca od miłości


Anna Kamieńska

Odchodzę

Odchodzę od Ciebie codziennie pracowicie jak mrówka no powiedz na ile lat na ile dni świetlnych i ciemnych mam się oddalić od Ciebie aby się zbliżyć tak bardzo że przylgnąć i zniknąć w Tobie Wołam przez całą szerokość Biblii otchłań do Otchłani


Anna Kamieńska

Niewiara

Któż może jeszcze wierzyć w Boga już kosmonauci przeszukali niebo pod każdą gwiazdę jak pod krzesło zaglądali Daremnie patrzą w górę łzawe oczy ikon drapią się w niebo wieże i kopuły krzyczą dżamije synagogi w dwudziestym wieku wierzą w Boga tylko starcy Jeden sentymentalny staruch Einstein niezdarnie grał na skrzypcach chodził boso i rozmawiał z … Przeczytaj wiersz


Anna Kamieńska

Niewiara

Tak nawet kiedy nie wierzę jest we mnie miejsce dla niewiary niedostępne rezerwat uparty nieprzetrzebiony skrawek dzikiej łaski nietknięty śpiący w ciele ból muzyka która w ciszy gniazdo wije


Anna Kamieńska

Modlitwa

Z iskry z prochu ulep mnie na nowo znów zasadź drzewa w moim raju jeszcze raz daj mi niebo nad głową Bym Ci mogła przeczyć rozumami przywoływać wszystkimi płaczami odnajdywać jak miłość wargami


Anna Kamieńska

Droga

Panie nasz Jak szedłeś sam przez ciasto życia przez Matkę i Józefa Annę Symeona Jana Szymona Martę Marię Łazarza przez ślepych opętanych trędowatych przez Nikodema Judasza Piłata łotrów obu Szawła Jak idziesz wciąż przez nasze ciała Tak ja niech pójdę Przez spotkanego na wąskiej kładce przez tego co biegł za mną brzegiem morza tego co … Przeczytaj wiersz


Anna Kamieńska

Bezdroże

Widzę jak kroczy po wodzie po chmurach to szczególne załamanie światła jakiego nie odnalazł nikt z Rembrandtów naszą sprawą jest tonąć i krzyczeć a On spokojny nie boi się naszego zwątpienia idzie każdym bezdrożem bo jest drogą


Anna Kamieńska