Marsyljanka
nie będę więcej sławił żadnej z dam ani jej imię w śpiewnych strofach pieścił odkąd ujrzałem cię raz pierwszy tam w tem dziwnem nigdy nie widzianem mieście pamiętam wieczór jak wytarty gwasz i w bramach domów przykucnięty przeraz gdym nagle w tłumie ujrzał twoją twarz i zrozumiałem że to właśnie teraz ulica drgała wijąc się … Przeczytaj wiersz