Zbrodnia

Anna Przybyll

trzymałam go
przez pół minuty
we wrzącej wodzie

następnie
wsunęłam srebrne ostrze
w rozpaloną głowę
i zdjęłam skalp

resztę ofiary pokroiłam w kostkę
znieczuliłam szczyptą soli

z ulgą zmyłam z rąk
krwawy dowód zbrodni

uwielbiam pomidory

Twoja ocena
Anna Przybyll

Wiersze popularnych poetów

Chodź na piwko na przeciwko

Żonka w domu czeka, nie naciągaj mnie Pozna już z daleka, że urżnąłem się Kiedyś oczywista będzie mała czysta Dziś kufelek piwka starczy nam Chodź na piwko naprzeciwko Tam jest…

Ach, jak mi smutno!

Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił, W daleki odbiegł świat I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił Zabrany marzeń kwiat. Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza, Posępny…

To

Żebym wreszcie powiedzieć mógł, co siedzi we mnie. Wykrzyknąć: ludzie, okłamywałem was Mówiąc, że tego we mnie nie ma, Kiedy TO jest tam ciągle, we dnie i w nocy. Chociaż…