Znam smutek

Sydir Twerdochlib

Znam smu­tek, co dum­nej nie chy­li mi skro­ni,
Łzy, w ser­cu za­krze­płe na tro­ski co­dzien­ne —
Źre­ni­ca mi ni­g­dy tych łez nie uro­ni…
I uśmiech mój we łzach. Me sło­wa ka­mien­ne.
A lęk pyta du­szę, któ­rę­dy?… gdzie dro­ga?…
Mój krzyk w prze­mil­cze­niu, łka­ją­cem w mej pier­si;
Ujaw­ni go kie­dy mój gniew, moja męka?…
Dziś żal mi po­zo­stał — i my­śli po­żo­ga.
Ja mia­łem swe szczę­ście!… swe słoń­ce… idyl­lę..
Kto skradł je?… Umar­ło!… Nie­zbyt była cien­ka —
Nim jesz­cze się prze­śnił mój sen sied­mio­barw­ny,
Roz­war­ły się oczy —————————
——————— Ty tak­że masz tyle
Ta­jem­nic, mój bra­cie!…

Twoja ocena
Sydir Twerdochlib

Wiersze popularnych poetów

Każdy trochę jest potrzebny

Nie obchodzę już urodzin Częściej mówię o pogodzie Nie sprzedawaj mnie kochanie Za niewiele albo za nic Ja idę spać Sam sobie radź Każdy trochę jest potrzebny gdy Do wyboru już lepszego nie ma nic Przeszłość wieszasz mimochodem Nie gwóżdż wbity w czoło żony Nie…

Wkurzyłaś mnie, Joanno

Wkurzyłaś mnie, Joanno. Tak długo wybierałam perfumy, w ogóle całe to seminarium wymyśliłam wyłącznie po to, żeby się z tobą nie spotkać. Przyszliście oboje i po prostu musiałaś poprawiać mu kołnierzyk, jojczyć na temat złej pogody i skręconych włosów – żenada. Podczas kiedy ja zesztywniałam…

Krajobraz II

Drzewa żywą krwią wzbierają i bolą Zielona kukułka w wiklinie Gryziony pęd zapiecze w ustach gorzką solą Gdy gardło wieczoru milknie Sztylety zabijają rzekę po kryjomu Tętno wody stygnące i sztyletów poślizg Na lasu zwęglonych ramionach Gaśnie pejzaż naszej miłości Luizo mnie tu wszystko do…