Do licha

Piotr Sommer

Byłem przekonany, że interesują mnie prognozy.
Do pewnego stopnia, rzecz jasna.
Na przykład wyprzedzić jakieś wydarzenie
o jakiś czas, ale tak
żeby nie zamykać sobie dostępu
do przewidzenia innych wydarzeń,
a więc mówić konkretnie
a jednocześnie wystarczająco szeroko
by była to prawdziwa przepowiednia.

Miałoby to oczywiście coś wspólnego
z wyczuciem tzw. ducha czasu, ale bez tanich mrugnięć
do widza, i jak najmniej ze spektaklu.

Nie ma właściwie powodu, by mówić o
tym w czasie przeszłym. Do przeszłości
należą natomiast sformułowania
w rodzaju „gałązka światła”,
co z tego, że paru ludziom przypadły do gustu?

I cała rzecz
powinna dojść do siebie jakoś od niechcenia,
nieumyślnie, przynajmniej takie
powinno być wrażenie.
Trud budzi dzisiaj mieszane uczucia.

Ale dlaczego przyczepiłem się
do tej gałązki światła?

Twoja ocena
Piotr Sommer

Wiersze popularnych poetów

Podróżnik

Wskazali na mnie na szosie, padły pierwsze słowa: „Ten człowiek w dziwny sposób rusza głową”. Wskazali na mnie na plaży, mówiąc „Ten tu człowiek Nigdy nie będzie jak my, bo…

Pieśń od ziemi naszej

I Tam, gdzie ostatnia świeci szubienica, Tam jest mój środek dziś — tam ma stolica, Tam jest mój gród.   Od wschodu: mądrość-kłamstwa i ciemnota, Karności harap lub samotrzask z złota, Trąd, jad…

ZAPROŚ MNIE

Możemy udawać, że przyjdą tu dzikie zwierzęta, że chcemy jeszcze jedną kawę ze stacji, że piszę o czymś innym, np. jak opowiadałaś o wąwozie: ptaki tam zawracały do góry nogami….