Droga

Dariusz Sośnicki

Między kościołem jak skorupa małża
wystającego do połowy z piasku
a Chatą Polską, Odzieżą dla Ciebie,
barem Rzepicha ze sprzedawcą bonów,
ścieżką wzdłuż płotu ze zmurszałych desek
dzieci wracają ze szkoły do domu.

Przez skrzyżowanie ze szlakiem szerszeni,
które stąd biorą materiał na gniazdo,
biegną skulone; trą jedna o drugą
nogawki dresu posklejane gliną.
Nad barykadą z blachy niosą głowy,
stopy stawiają w kałużach z benzyną.

Idą, spomiędzy kserokopii bloku
pod blok wychodzą; pewnie ich prowadził
zapach śmietnika, który zakwitł kotem.
Słońce balkony oświetla z ukosa
i przez żaluzje machają im z kuchni
ich ojciec tygrys i ich matka osa.

Twoja ocena
Dariusz Sośnicki

Wiersze popularnych poetów

Po co tyle świec nade mną

Po co tyle świec nade mną, tyle twarzy? Ciału memu nic już złego się nie zdarzy. Wszyscy stoją, a ja jeden tylko leżę, — Żal nieszczery, a umierać trzeba szczerze….

zrób mi kawę i idź na spacer

Rano, po stoczeniu jałowej dyskusji z psem, zaliczyłam głębokie zanurzenie, żeby tę noc przeżywać w nieskończoność. Gołąb w łazience (dostał się tu przez okno?), piasek w swetrze, pełny pępek i…

Warmup

Ze strachem zorientowałem się, że istnieją już produkty reprezentujące kategorię „2 w 1” w konwencji, która obchodzi zwyczajne łączenie, a zamiast dodatków oferuje fuzję, np.: szampon i żel pod prysznic…