Prośba do macierzanki

Małgorzata Hillar

Dni są powolne

jak rude mrówki

niosące na grzbiecie

upalny ciężar lata

Nisko nad ziemią

pali się

fioletowym płomieniem

macierzanka

Z czołem przyciśniętym do niej

proszę

Nie przekwitaj jeszcze

Już niedługo

on powróci

i wśród twoich gorących kwiatów

poda mi wargami

rozkołysany świat

Twoja ocena
Małgorzata Hillar

Wiersze popularnych poetów

Prima Aprilis

Boki zrywać, panowie… Uczta prawdziwa, panowie… Spojrzałem, panowie mili gdy gazeciarz pismo mi dawał wiedziałem – prima aprilis więc na kawale – kawał… Z nagłówków chichotał nonsens – ze szpalt…

Oko jastrzębia

Przeżyłem 75 lat a zapamiętałem tylko jedną godzinę w miasteczku Vejer de la Frontera podczas której nie działo się nic oprócz życia. Przeczytałem tysiące książek a zapamiętałem tylko jedno zdanie:…

Koniec i początek

Po każ­dej woj­nie ktoś musi po­sprzą­tać Jaki taki po­rza­dek sam się prze­cież nie zro­bi. Ktoś musi ze­pchnąć gru­zy na po­bo­cza dróg, żeby mo­gły prze­je­chać wozy peł­ne tru­pów. Ktoś musi grzę­znąć…