Bezszelestnie
bezszelestnie otwarły się okiennice snu i ze wszystkich stron powiało tęsknotą na parapecie usiadł biały kruk bezsenności czy to ty myślisz o mnie przez sen w środku nocy
bezszelestnie otwarły się okiennice snu i ze wszystkich stron powiało tęsknotą na parapecie usiadł biały kruk bezsenności czy to ty myślisz o mnie przez sen w środku nocy
o ogniu wzmagający pragnienie wodo je gasząca o ziemio przychylna mi pod słońcem powietrze służące tak wiernie i niedostrzegalnie za każdym oddechem o niebo drogo czysta radości istnienia domie obłoku chwilo która mijasz czy nie należy wam się uśmiech dziękczynienia za to że trwacie przy mnie prawie bez wytchnienia i wciąż się jeszcze zjawiacie jak … Przeczytaj wiersz
ojciec chce wstawać do pola już wiosnę czuje przez ściany jest trzecia on wszystkich budzi na wpół sparaliżowany gniadego chce zaprzęgać siać orać jechać do siana po rośnym koniczu brodzić daj spokój mówi mu mama dopiero przewróciłam cię na bok zapomniałeś że nie możesz chodzić lecz przez ojca woła wielkim głosem coś co chce ciemności … Przeczytaj wiersz
słońce jak umie najgoręcej wychwala Najwyższego nad polaną w puchach obłoków wylegują się kobiety rubensa stanęła wieczność w zegarku i przestała na wskazówkę utykać tylko pszczoły pracują w lipach na spitych upałem gospodarzy wyprzęgnięci z butów drogi i miasta po pas zanurzeni w Wolności zrywamy do dzbana bławatki nieba gdy pytamy – która godzina? ptaka … Przeczytaj wiersz
Nad Morskiem Okiem! — jakże ci zazdroszczę, że tam stoicie w zimnie, ostrym wichrze, w powietrzu świeżych barw — gdy ja tu poszczę, patrząc na kurhan w sinej mgle — za szybą. I dnie przechodzą ciche — coraz cichsze, chyba, że myśl, jak wichr, przeleci nad sadybą, napełni pokój szum — i naraz zgłuchnie — … Przeczytaj wiersz
Czekam na cię, bo mi smutno samemu bo nie mogę dojść do celu mej podróży, ale póty błądzić muszę, aż drugą znajdę duszę, bo za dumne za wieczne podwoje, gdzie strażą uczucie i siła, gdzie śmierć i sława czekają i samotnika zaduszą, zadławią i niepuszczają. Dwu idących wpuścić muszą, za dumne za wieczne podwoje wchodzi … Przeczytaj wiersz
Kamienna była ława — dziko obrosła krzewem i chwastem — na niej formowane leżały kwiaty — mieniąc się barwami do słońca… było rozliczne kwiecie obrane z kolców, już przygotowane, co na bukiet ułożyć się miały. — Gdy tak patrzyłem na tyle kwiatów śmiercią ukaranych za swoją piękność: sądziłem, że wiele szczęśliwsze owe chwasty. — Słyszałem … Przeczytaj wiersz
Czekam. Jak długo jeszcze czekać trzeba — — godzinę tylko — ale ta godzina wystarczyć może dla mnie za dnie całe: chciałbym być już tam — stęsknione źrenice wytężam w dal rozległą — gdzieś za pola szukając twarzy kochanych — siwe gór wierzchołki faliste — pola zielone usłane murawą, oblane słońcem — drzewa gęste sadu, … Przeczytaj wiersz
tym, że krótką chwilę tylko… jam na cię tak mile patrzał i za uśmiechem twoim gonił śmiało, za ciemnych oczu twoich przyzwoleniem niedoczekaniem — a skoro z pochyleniem głowy… zdało mi się, że słyszę „tak“ z twoich usteczek, to zachwycony byłem tobą — główką schyloną niby skromnie, zalotnie prawie — cudnie okoloną splotami włosów kruczych … Przeczytaj wiersz
„Wiszary”? znany wyraz, powszechnie zużyty, Artur Górski, Miciński karmią się nim co dzień. „Królewna”? — Walewskiego pomysł znakomity albo Friedberga — i każdy przechodzień, co dwa dni ledwo w Zakopanem bawił, już nad dolą „Królewny” oczu dwoje łzawił. ,,Okiść”? ach znam tę okiść z śpiewu Tetmajer? Kazimierza — gdy w Ból ją serdeczny ubiera, i … Przeczytaj wiersz
I cóż, kochany Panie Leonie, czy byłeś Pan już w lesie? czyś widział, jak się pasą konie? słyszałeś, jak gęś drze się? Po stawie jak pływają kaczki i zboże jak chwieje się, modre bławaty, krasne maczki, puch jak się z wiatrem niesie? Czy lis oddychał już jedliną, pod sosną czyliś dumał, czyliś zapoznał się z … Przeczytaj wiersz
I Wielkości! komu nazwę twą przydano, ten tęgich sił odżywia w sobie moce i duszą trwa, wielokroć powołaną, świecącą w długie narodowe noce; więc, choć jej świeży grób opłakiwano, przemoże Śmierć i trumien głaz zdruzgoce; powstanie z martwych na narodu czele w nieśmiertelności królować kościele.II W szkarłatach mię spowito w złotej trumnie i pochowano na … Przeczytaj wiersz
Towarzyszowi nocy w Rymanowie w księżycowej świerkowej głuszy, gdy idąc lasem psowaliśmy zdrowie, a mocy przydając duszy. Wonne naokół nas spało pustkowie, a księżyc z niebios srebrem świateł prószy, cienie przed nami kładąc wydłużone, gestykulował kwestie omówione. Czas był przemiły i dusza się poi wchłaniając nocy woń, co od drzew biegła, słów nocnych jasność księżycowa … Przeczytaj wiersz
O szlachetności duszy więc znamienne rysy i szlachetności duszy korzenne podstawy dla rozrywki i zabawki sprzeczały się, porywcze mowy głosząc, kawki na szczytach Mariackiej wieżycy. A oto człowiek szedł dołem w ulicy, mający duszę i wedle jej czucia żebrakowi jałmużnę dał u wrót kościoła. Chór radzący u szczytów wraz społem zawoła: „dać wyraz przekonaniom naszym … Przeczytaj wiersz
Habt acht! — Marschiren, Zug marsch! Idą, stęp miarowy Odeszli, schodząc w dół przez drogi zbocze a On nad nimi rósł, za nimi w podobłocze, coraz górniejszy, rozległy, przestrony, rósł w grzywy dachów, rósł w baszt dziwne głowy i wołał w Miasto, aż het za łan polny z iglic i szczytów wież we wszystkie strony: … Przeczytaj wiersz
1. Gdy przyjdzie mi ten świat porzucić, na jakąż nutę będę nucić melodię zgonu mą wyprawną? Rzuciłem przecież go już dawno. 2. Już dawno się przestałem smucić o rzeczy miłe mnie stracone. Miałyżby smutki moje wrócić, kraść, co już dawno ukradzione. 3. Przecież już dawno się wyzbyłem marzeń o utraconym raju. Żyję, by zwało się, … Przeczytaj wiersz
Mój uśmiech nie szczery — nie łudź się — patrzę śmiało? skąd? — gdy raczej mi przystało do ziemi przykuć wzrok. — Nie wierz temu: to maniery zwykłe — kłamstwo co krok. Myśmy tak się z niemi zżyli, że nam zdaje się konieczne, i daremno kto się sili być sobą — to zbyteczne. Czy zechce … Przeczytaj wiersz
Idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez twoje czyny. Spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy. Kędyś ty posiał fałsz i fałszem zdobył sławę, tam najdziesz kłamstwa cześć i imię w czci plugawe. Kędyś ty żebrał czci i zyskał przebaczenie, tam znajdziesz gruz i rum, czcicieli twych zniszczenie.
U stóp Wawelu miał ojciec pracownię, wielką izbę białą wysklepioną, żyjącą figur zmarłych wielkich tłumem; tam chłopiec mały chodziłem, co czułem, to później w kształty mej sztuki zakułem. Uczuciem wtedy tylko, nie rozumem, obejmowałem zarys gliną ulepioną wyrastający przede mną w olbrzymy: w drzewie lipowym rzezane posągi.
Tak mało do Was pisałem. Lecz czego nie mogłem napisać rosło jak dawny statek powietrzny i w końcu wyślizgnęło się przez nocne niebo. Oto list u cenzora. Cenzor zapala lampę. Wszystko przywiera, co mi zbędne. W świetle wyskakują moje słowa jak małpy na kratę: miotają się, zamierają, pokazują zęby! Czytajcie między wierszami. Spotkamy się za … Przeczytaj wiersz
Twarz Williama Turnera ogorzała od wiatru Rozkłada sztalugi aż w kipieli. Zanurzamy się w głębiny wraz z zielonosrebrną liną. On brnie w płyciznę królestwa śmierci. Pociąg wtacza się. Zbliż się. Deszcz, deszcz przeciąga nad nami. tłumaczenie Leonard Neuger