Polska

Boże, jak długo będzie człowiek tratowany Przez najgorszego z ludzi? Jeszcze nie przestało Serce Polski bić w piersiach, choć krew święta z ciała Spływa na pola żyzne, a zwętlone ściany Z każdego maista proszą Cię, Panie nad Pany – Nim barbarzyńca wschodni nie sięgnie znów śmiało Po czyjś tron, czyjeś berło i po cudze łany, … Przeczytaj wiersz


Alfred Tennyson

Tithonus

Lasy butwieją, lasy padają i giną, Obłoki wypłakują łez swoich brzemiona, Człowiek orze swe pole i pod niem się kładzie, Po kilku wiosnach łabędź kończy swoje trwanie: Mnie jednego okrutna nieśmiertelność trawi; Ja więdnę wciąż powoli w twych boskich objęciach, Tu na cichej granicy dalekiego świata; I mój cień siwowłosy wędruje jak mara Przez te … Przeczytaj wiersz


Alfred Tennyson

Przekraczając pas mielizn

Wieczornej gwiazdy blask To jasny dla mnie znak, Niech więc nie jęczy w morzu mielizn pas, Gdy ruszę sam na szlak. Tak się kołysze odpływ, jakby spał, Głęboki żłobiąc rów, W bezdenną otchłań, gdzie swe leże miał, Powraca znów. Wieczorny głosi dzwon Ostatni rozbłysk zórz, Lecz niechaj nie brzmi żałobliwy ton, Choć pora już. Choć … Przeczytaj wiersz


Alfred Tennyson

Grzmij, grzmij, grzmij

Grzmij, grzmij, grzmij, Grzmij, o morze, w szary chłód skał! Gdybyż język mój umiał wysłowić W brzegach czaszki szalejący szkwał!   Szczęśliwe dzieci rybaka — Móc tak z krzykiem przez plażę biec! Szczęściarz z tego chłopca na pokładzie, Że tak śpiewa, wybierając sieć!   I gdy żagle złocone zachodem Ku przystani lecą stadem wilg — … Przeczytaj wiersz


Alfred Tennyson

Minione dni

Łzy ciche, łzy bezsilne (nie wiem, czemu płyną) Po licu mem się toczą w smutku nieujętym, Tryskają z mego serca — i do oczu płyną, Gdy patrzę po jesiennym ogrodzie zwiędniętym, Marząc o dniach, co przeszły na wieki, gdy miną. Świeże, jak promień słońca po nad falą siną, Gdy żagle nam przyjaciół przywożą z oddali: … Przeczytaj wiersz


Alfred Tennyson

Piosenka

Chociaż wśród mirtu skryta płocho, Miłość to miecz, co tak tnie pochew, Że widać ostrza błyski sine Poprzez rozcięcia i szczeliny! Więc przez rozcięcia i szczeliny Widać Miłości błyski sine, Choć miecz rdzą zżarty tak, że cała Tylko rękojeść pozostała.


Samuel Taylor Coleridge

Zjawa

Cała jej postać, podobieństwa Ziemskie czy rysy pokrewieństwa, Wszystko już zgasło. Żadnych zdarzeń Na rozjaśnionej nie znać twarzy; I wznosi się spomiędzy głazów Tylko duch pełen jej wyrazu; Ona to sama w formie czystej Świeci przez ciało swe przejrzyste.


Samuel Taylor Coleridge

Praca bez nadziei

Świat cały w pracy. Ślimak w norze nie wytrzyma Ruszają się już pszczoły – polatują ptaki – A tam, pod gołym niebem lekko drzemiąc, Zima Śni, z uśmiechniętą twarzą, wiosenne majaki! A jam przez cały czas ten , niby próżniak jaki, Bez miodu, bez budowy, bez pieśni wszelakiej. Znam brzeg, gdzie nieśmiertelnik nad wodą zakwita, … Przeczytaj wiersz


Samuel Taylor Coleridge

Z sonetów – II

Czemuś mi uszło, o słodkie spojrzenie, Coś moją duszę zwodziło! Jak w wnętrze Kwiatów miesięczne wnikają promienie, Znajdź w moje serce drogi jaknajprędsze, Szczęsny uśmiechu! Rozmyślam ze smutkiem O dniach minionych, leżąc, gdy dzień ginie. Nadzieja błyśnie mi w rozlśnieniu krótkiem, By mnie zostawić w mrocznej łez dolinie. O dni nadziei, uszłyście mi lotem! Darmo … Przeczytaj wiersz


Samuel Taylor Coleridge

Kościuszko

O, jakiż straszny okrzyk podniósł się na wietrze, Rzekłbyś, że ust tysiąca dotknęła śmierć sroga. Boże, oni ujrzeli, jak pod mieczem wroga Zachwiał się ich Kościuszko! Przez czarne powietrze (Gdy ucichło kozaków barbarzyńskie wycie Tryumfu), przez noc czarną, co z szumem opada, Wschodzi, pełen zmagania o ginące życie, Szept ranionej nadziei. Oto Wolność blada Idzie … Przeczytaj wiersz


Samuel Taylor Coleridge

Z sonetów – III

Rodzinna rzeko, Kaskado Zachodu! Ileż minęło lat przeróżnych! Ile Godzin radosnych i jak smutne chwile Przeszły od czasu, gdym rzucał za młodu Skałki o pierś twą i liczył u brodu Twego ich skoki! Jak to wszystko w młodą Wgryzło się duszę! Każdy promień słońca Łączę z wikliną nadbrzeżną, z tą wodą, Z temi czółnami, z … Przeczytaj wiersz


Samuel Taylor Coleridge

Hymn przed wschodem słońca w dolinie Chamouni

Możesz-li jakiem powstrzymać zaklęciem Gwiazdę poranną w jej biegu? Jak długo Zda się spoczywać nad twą łysą, groźną Głową, królewski ty Montblanku! Arwa I Arweiron szaleją bez końca U twych podnóży. Ale ty, postaci Majestatyczna, z jakimże spokojem Ze spokojnego wyłaniasz się morza Tych twoich świerków! Naokoło ciebie I ponad tobą głęboki, masywny, Ponury, czarny … Przeczytaj wiersz


Samuel Taylor Coleridge

Z sonetów – I

Krwawisz się, biedne me serce! Głęboko Myśląc o ranie twej, śmieję się z wzgardą, Przecież twą dolę gdy rozważam twardą, Ciemnemi łzami nabrzmiewa me oko. Słuchałeś szeptów Nadziei, a czemu Szept ten puściłeś w niepamięć, gdy blade Ręce szalonej zazdrości gromadę Widm ci przywiodły, wrogich zdrowiu twemu? Słodka to była nadzieja, choć nikła, I snem … Przeczytaj wiersz


Samuel Taylor Coleridge

Samotna żniwiarka

O popatrz: dziewczę to na łanie, Samotne śród tej górskiej hali: Ze sierpem w ręku, to przystanie, To śpiewający idzie dalej. Sama tnie zboże, sama zbierze, Na smętny ton zawodzi szczerze, Głębię doliny, gdy tak śpiewa, Swoją melodją wskroś zalewa. Nawet i słowik w żadnym razie Takiej radości nie uczyni Strudzonej rzeszy gdzieś w oazie, … Przeczytaj wiersz


William Wordsworth

Nadzieje nieśmiertelności

Była ta chwila przed laty, Kiedy wody, lasy, skały, Oczóm się moim zdawały, W niebiosów ubrane szaty; Mające chwałę, kolory, i cienia, Najpięknieyszego marzenia. Wdzięki ich trwają w niezachwianej mocy, Lecz kiedy je dostrzedz żądam, Natężam wzrok w dzień, i w nocy, Już je nie widzę, choć na nie poglądam. — ☼☼☼ — Tęcza zaświeci … Przeczytaj wiersz


William Wordsworth

Jest nas siedmioro głów

— Mała dziecina, Co nie zna życia burz, Co młodość czuje w członkach swych, Cóż wie o śmierci, cóż? Spotkałem dziewczę ośmiu lat, Gdzie wiejska kwitnie błoń. Na szyji włos się gruby kładł, Splotem owijał skroń. Snać ją wychował świeży las: Dziki z niej bije czar, Rumiane lico, pełne kras, W oczach młodości żar. «Ileż … Przeczytaj wiersz


William Wordsworth

Stanowczość i niezawisłość

(Zbieracz pijawek) Dziś przez noc całą szalały wichury I deszcz się w ciężkie przemienił ulewy; Lecz teraz słońce zabłysło u góry, Ptactwo poczęło nucić między drzewy; Grzywacz nad swemi przemyśliwa śpiewy, Sójka skrzeczącej odpowiada sroce, Powietrze napełniają szumem rzeki moce. Kto kocha słońce, rzuca dom; niebiosy Wielce raduje młody dzionek błogi; Trawy naokół pełne świeżej … Przeczytaj wiersz


William Wordsworth

Do kukułki

Drogi przybyszu, znam cię snać I cieszę się tym losem; Czy cię, kukułko, ptakiem zwać, Czy też wędrownym głosem. Gdym dla spoczynku w trawie legł, Słyszałem twe kukanie, Z wzgórza na wzgórze głos twój biegł, To płynie, to znów stanie. Chociaż w dolinie lubisz pleść O kwiatach i o słońcu, Tajemną niesiesz dla mnie wieść, … Przeczytaj wiersz


William Wordsworth

O rozkoszy życia wiejskiego

I.  (Poeta opiewa żywot człowieka sprawiedliwego i dowodzi, jako należy na wieś jechać, chcąc pokus uniknąć). Jeśli-ć Opatrzność dzierży w swojej pieczy, Nie ginąć tobie jako innym, marnie; Bo tyś do pańskiej zaliczon owczarnie Synu człowieczy! Wszelako, kto chcesz taką łaskę zatrzy- mać sobie, żyj więc tak jako się patrzy I serce, pośród ogólnej zarazy, … Przeczytaj wiersz


Bolesław Prus

Jak obłok ponad pasmem gór

Jak obłok ponad pasmem gór, Idąc samotny brzegiem wód, Widzę wiosennych uciech wzór, Złocistych jaskrów widzę ród: Nad szkłem jeziora, w cieniu drzew W tan je poruszał lekki wiew. By gwiazd na niebie lśnisty rój, By skrawe pasma mlecznych dróg, Tak one leją połysk swój Na świeżą darń pobrzeżnych smug, A wciąż wesoło — widzę … Przeczytaj wiersz


William Wordsworth