Piosenka o rzeczy czarnoleskiej

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

kochałem was przyjaciele
lecz nie tak bardzo
żeby się zatracić choć poszedłbym
za wami znacznie dalej

jeszcze dalej gdyby nie chora
matka której musiałem
podać halopopierdol w kropelkach
bo wypluwała wszystkie

tabletki zarzekając się przy tym że poezja
to co innego poezji się nie wypluwa

(11 I 2016)

5/5 - (1 głosów)
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Wiersze popularnych poetów

dlaczego już czwarty raz

dlaczego już czwarty raz przechodzę tędy sam i nie mam pojęcia kto mógłby tu ze mną iść a może tędy nikt nie chodzi i każdy by mnie wyśmiał gdybym mu…

I człowiek i mebel

Czy to są naczynia połączone Im w kieszeni więcej w duszy mniej Jeśli to co dobre wykupiono Czy zostało tylko samo złe? Choć swoją ma cenę I człowiek i mebel…

ładny wieczór

i nagle postanawiamy oboje pójść w ludzkie słabości trafiamy do opery a tam student kulturoznawstwa w ray banach powtarza To lepsze niż Godard To lepsze niż Godard naprawdę chciałam dobrze…