Za aniołem

Teofil Lenartowicz

Anie­le! pój­dę za tobą,
Mat­kę i ojca zo­sta­wię,
I bra­ta, z któ­rym się ba­wię,
Nic a nic nie we­zmę z sobą.
Zo­sta­wię ogró­dek, drze­wa
I na­szą ci­chą iz­deb­kę,
Moją ple­cio­ną ko­leb­kę,
Przy któ­rej mat­ka mi śpie­wa,
Sio­strę w pie­lusz­kach ma­lut­ką,
Co jesz­cze mó­wić nie może,
Kij z dziad­kiem z ko­ścia­ną bród­ką,
Na któ­rym jeż­dżę po dwo­rze;
Zo­sta­wię na­wet su­kien­kę,
l tak w ko­szul­ce, jak sto­ję,
Mój srebr­ny – po­dam ci rękę
I pój­dziem so­bie we dwo­je.

Jak nam gdzie zbój­cy za­sko­czą
Lub ciem­na gra­do­wa chmu­ra,
Two­je mnie skrzy­dła oto­czą
I ja się skry­ję pod pió­ra.
Je­śli mi nóż­ki ze­mdle­ją
Albo zmę­czo­ny za­drzc­mię,
Ty mnie nieść bę­dziesz ko­le­ją
I zno­wu spusz­czać na zie­mię.
Jak bę­dzie świ­ta­nia bli­sko,
Za­nu­cim pie­śni w nie­bio­sy,
Pod wie­czór pój­dziem na rży­sko
Po zło­te psze­nicznc kło­sy.
A jak noc zie­mię okry­je
I gwiazd­ki za­świe­cą­ja­sne,
Ja cię obej­mę za szy­ję,
Głów­kę po­chy­lę i za­snę.

Twoja ocena
Teofil Lenartowicz

Wiersze popularnych poetów

Anakreontyk

Nie szczędź mi rajskich rozkoszy! Różanych ustek nie żałuj! Zanim się dzika myśl spłoszy, Niebieska! ty swoim wzrokiem Zalej mnie blasków potokiem, Bez końca pieść mnie i całuj! Odpędzę widziadła wstrętne, Ze śmiercią hardo się zmierzę, Gdy w pocałunki namiętne Roztopię duchową dzielność, W rozkoszy…

trash

Dziewczyny z białymi grzywkami drzemią w trawie, ich laptopy są cienkie jak wafle. Obok na Placu Zwycięzców artysta się zesrał na srebrno. Minister i dwaj felietoniści wpatrują się w gówno. Z ich ust wylatują kryształki powietrza, czerwone trójkąty na stelażach rosyjskich latawców. Mają skórę z…

Adenozynotrifosforan, czyli wierszyk dla Katarzyny G.

” – Czy mógłby pan nam wreszcie coś powiedzieć?” L. S. Christensen „Półbrat” ” – Oczywiście. Składam piosenkę nie więcej niż osiem minut.” G. Mochtre „Evalet” Będzie całkiem inaczej. Nic się nie spaliło. Widziałem, więc piszę. Masz pieprzyk przy ustach. Ten wiersz będzie  wierszem, nie…