Kochanie

Adam Wiedemann

Wszystko jest rezultatem działania substancji.
Domy to kloce, puste w środku. Ciało
to smutny wisior i dynda na gwoździu
inteligencji bądź głupoty. A głupota jest

ostrzejszym gwoździem, przebija cię na wylot
i ani nie poczujesz. Ciało poddaje się temu
wszystkiemu z charakterystycznym
dla siebie entuzjazmem. Ach, uwielbia się

ruszać, a także leżeć, rozrabiać, kobieta
tego nie pojmie, mówi do siebie
„kochanie” i czuje się lepiej, jej facet
jest na wyjeździe, gra w zespole,

„kochanie”, tłumy kobiet już czują się lepiej,
ich ciała uwieszone na tym jednym
dźwięku, „kochanie”, mówi gosposia
do proboszcza, „z ciebie to ale cymbał”.

Kraków, 2.4.2003

Twoja ocena
Adam Wiedemann

Wiersze popularnych poetów

Słoń

Kopcie: znajdziecie moje kości Niedorzeczne w tym miejscu pełnym śniegu. Byłem zmęczony bagażem i marszem I brakowało mi ciepła i trawy. Znajdziecie monety i punicki oręż Pogrzebane przez lawiny: bez…

Małe niebo

Każdy ma swoje małe piekło Pozorną wolność w klatce z czterech ścian Bo słyszy stale od urodzenia Co byś nie zrobił jesteś tylko tym Kim inni widzą cię Kady ma…

Noc

Noc na niebie. Wieś w mroku złudnie roztajała W bezkształt senny, tu — ówdzie światłem zwypuklony. Psów wycie rozpowiększa bezbrzeż wsi uśpionej, I, niby srebra stosy, płonie chmur nawała. W…