Zysk i strata

Aleksander Fredro

Ażeby dostać kawałek kiełbasy,
Zgodnym sposobem wziął chłopiec trzy basy.
Ledwie się strzepnął i skarbem nabytym
Łzy ocierając, powąchał go przy tym,
Biegnie ze szkoły wygłodniały żaczek:
– Stój! – krzyczy – nie jedz. odkupię przysmaczek.
– Mądryś! – odpowie właściciel kiełbasy –
Dopiero za nią dostałem trzy basy.
– Dajże mi pięć, a daj ją zjeść! –
Targ w targ – wyrzepił mu sześć
I dał,
Co miał.
Grosz na groszu – lichwa czysta,
Jednak kapitalista,
Rozważywszy sobie,
Coś się w głowę skrobie. –
Nie tylko to szkolne żaki
Biorą z handlów skutek taki;
Często
Gęsto,
Los szalony
Gdy z rachubą pójdzie w tuzy,
Stratą – plony;
Zyskiem – guzy.

Twoja ocena
Aleksander Fredro

Wiersze popularnych poetów

Wladimir Horowitz grający Mozarta ostatni raz

Daleki, był już blisko Mozarta i tutaj spłacał mu, co pożyczone, a czym żył przez tak długie lata – w ciszy, w uniesieniu palców dźwięki wracały na tamtą stronę A…

Czas

Czy ciągle jest jeszcze czas, czas dla człowieka i świata? Wszędzie wypatrujemy znaków, ale nie wiemy, co oznaczają. Czy mamy czas myśleć i działać? Musimy przecież wędrować, dążyć naprzód. Iść…

Epikur z mojej klatki schodowej

Epikur z mojej klatki schodowej po wieczornym uniwersytecie marksizmu-leninizmu po skróconym kursie miłości dwa razy dziennie wypuszcza na wolność swoją teściową schorowaną staruszkę która pluje starą czarną krwią i mówi…