Czerwiec

W czerwcu ciężkie czereśnie napęczniałe treścią Zaledwie na gałęziach wygiętych się mieszczą. W zielonym zamszu liści, sczerniałe z gorąca, Pulsują krwią soczystą i zapachem słońca. Jak kokoszki obsiadłszy grządek wszystkie skrawki Tłoczą się rozłożyste, biodrzaste truskawki. A poziomki spłonione płodnością i latem, Błyszczą na jednym krzewie owocem i kwiatem. Miedziane pomidory i rozchwiane maki Łyskają … Przeczytaj wiersz


Leonia Szereszewska

W polu

Ogromne, srebrne łany rozchwianego żyta, Zielony owies, jęczmień i złote łubiny… Gdzieś ciągnie się i ciągnie w bezkres modro-siny Zbóż pięknych i szumiących wstęga różnolita. Szumiące, srebrne łany… Miedzami przez pole Idą młodzi wieśniacy, mkną dziewczyny hoże, A gdzie stąpną, tam kłania się przed nimi zboże, Strojne w niebieski chaber i kraśne kąkole. Idą żwawo … Przeczytaj wiersz


Zygmunt Różycki

O skwarnej śmierci

O, wielki mocny Boże, zmiłuj się nad nami! Żółta, skwarna niedziela dyszała ospale, duszna i pusta. I trupi zaduch mdlił w upale. Fuksje, jak krople skrzepłej krwi, za oślepłemi zwisały oknami. Blady majster w błyszczącym surducie, Łzawooki śmiertelnik Ignacy, Zapatrzył się, nastroszył krzaczaste brwi, Zapinając niciane białe rękawiczki. W rzemieślniczej resursie grają już strażacy. Ksiądz … Przeczytaj wiersz


Julian Tuwim

Upał

Syty i pusty jak dzień niedzielny trawię godziny, dni i miesiące. Życie zasnute tłustości bielmem, sjesta bezbrzeżna w suchem gorącu. Jak spracowaną żylastą ręką stół stertą książek prasnął mi w oczy — nic nie podźwignie głowy obrzękłej, na której ciężar bezmyślny spoczął. Ta dłoń bezwolna ująwszy pióro słów już nie składa, kreśląc litery; drzewa pokraczne, … Przeczytaj wiersz


Teodor Bujnicki

Lato

Jak stół biesiadny żeńcom podany Ziemia w przededniu wielkiego żniwa, Złotą symfonię sionce dogrywa, Strun mu tysiącem rozchwiane lany, Wian zbóż, szafirem chabrów dziergany, Zwichrzonych kłosów złocista grzywa, Struną mu miodna hreczana niwa, Mleczy gościniec skrzydłem pszczół tkany. A po ugorach stoją dziewanny, Cicho wpatrzone w szmat nieba siny. Niby kapłanka białej Marzanny, Kwiatem wyrosłe … Przeczytaj wiersz


Kazimiera Zawistowska

Lato

Ach! jak gorąco! Niebo bez chmury, Żar pod stopami, żar zieje z góry, Człowiek dzień cały jakby w ukropie, Radby się schował choćby w konopie. Z dala, od łanów, brzęk jakiś płynie: Ach! to pszeniczkę koszą w dolinie! A z brzękiem sierpów i świstem kosy, Piosnka żniwiarzy dzwoni w niebiosy. Nieraz się pytam, jak w … Przeczytaj wiersz


Władysław Bełza

Przyjście lata

I cóż powiecie na to, Że już się zbliża lato? Kret skrzywił się ponuro: – Przyjedzie pewnie furą. Jeż się najeżył srodze: – Raczej na hulajnodze. Wąż syknął: – Ja nie wierzę. Przyjedzie na rowerze. Kos gwizdnął: – Wiem coś o tym. Przyleci samolotem. – Skąd znowu – rzekła sroka – Nie spuszczam z niego … Przeczytaj wiersz


Jan Brzechwa

Czereśnie

Rwałem dziś rano czereśnie, Ciemno-czerwone czereśnie, W ogrodzie było ćwierkliwie, Słonecznie, rośnie i wcześnie. Gałęzie, jak opryskane Dojrzałą wiśni jagodą, Zwieszały się omdlewając, Nad stawu odniebną wodą. Zwieszały się, omdlewając I myślą tonęły w stawie, A plamki słońca migały Na lśniącej, soczystej trawie.


Julian Tuwim

Siedmiomilowe buty

Pojechał Michał pod Częstochowę, Tam kupił buty siedmiomilowe. Co stąpnie nogą – siedem mil trzaśnie, Bo Michał takie buty miał właśnie. Szedł pełen dumy, szedł pełen buty, W siedmiomilowe buty obuty. W piętnaście minut był już w Warszawie: „Tutaj – powiada – dłużej zabawię!” Żona spojrzała i zapłakała: „Już nie dopędzę mego Michała”. Dzieci go … Przeczytaj wiersz


Jan Brzechwa

Wakacje

Jest nas w domu ośmiu braci. Jeden czas od świtu traci Na łowienie ryb w jeziorze, Chociaż złowić nic nie może. Drugi zaraz się wybierze Do dąbrowy na rowerze, By zgłębiając leśne gąszcze Łapać żuki i chrabąszcze. Trzeci zwykle o tej porze Pływa łodzią po jeziorze, A dziś nawet przy sobocie, Spędzi cały dzień w … Przeczytaj wiersz


Jan Brzechwa

Sójka

Wybiera się sójka za morze,Ale wybrać się nie może.„Trudno jest się rozstać z krajem,A ja właśnie się rozstaję.”Poleciała więc na kresyPozałatwiać interesy.Odwiedziła najpierw Szczecin,Bo tam miała dwoje dzieci,W Kielcach była dwa tygodnie,Żeby wyspać się wygodnie,Jedną noc spędziła w GdyniU znajomej gospodyni,Wpadła także do Pułtuska,Żeby w Narwi się popluskać,A z Pułtuska do Torunia,Gdzie mieszkała jej ciotunia.Po … Przeczytaj wiersz


Jan Brzechwa

Wiosna

Niech lato kopy liczy, niech jesień winnice Uprząta, i przestronne napełnia piwnice: Bachusowymi niech się zima mięsopusty Szczyci, w które pozwala cnej młodzi rozpusty. Wiosna wszystkiemu czołem: ona śniegi zbiera, I na przemarzłej ziemi ona rozpościera Różnych kwiatów szpalery; taje lód żałosny, Gdy mu gwałtem dogrzewa lubej ciepło wiosny. Z ujeżdżonego grzbietu Wisła zrzuca lody, … Przeczytaj wiersz


Wespazjan Kochowski

biała legenda o łodziach i ich dziecinnych sternikach

niebo zwrócone na bok od wydrążonych przekładni letnich galaktyk, uzdrowiciele miast zastępujący tęsknotę inną dżumą. paruje ług, drobiny cezu wibrujące w stalowych konchach – ukochane odkrycie gerberta z aurillac, opoki światła. w oddali zapadają się semafory, odwieczny szelest wiatru przetapiający sprzęty i metale w słodki, duszący pył. a jeszcze tamta dłoń, podniesiona, oczy zmrużone, tamta … Przeczytaj wiersz


Roman Honet

Modlitwa o lato

Błogosławię wodne ptaki, perkozy nurkujące w odmętach lata, na jeziorze Wągiel, z szyjami otwartymi jak berło upału. Siedziba sierpnia sprzed siedmiu lat, żółte welony sakramentów przywleczone z dalekiego miasta jak zaraza, epidemia obcinanych warkoczy, włosów chowanych do pamiętliwych kopert. Owoce lata stratowane, zmiażdżone, tamta straszna broń zakopana w ziemi, pod pokładami agrestu, bo rośnie tam … Przeczytaj wiersz


Roman Honet

sara

odmłodniałaś w ciemnościach. znowu masz dziesięć minut i rzędy szpitalnych świateł wybuchają nad tobą jak grona nocnych ptaków na magistralach. puch spływa do krwi i z nacięć w oponie ciała wydobywa zapach zwarzonego osocza, odblask cieni i głosów, które nadejdą. nadejdą? szeptam do ciebie wsłuchany w ostatni język wysokiego poziomu, jego rejestry żarliwe jak całowanie … Przeczytaj wiersz


Roman Honet

Rozmawiały dwie sikorki

Rozmawiały dwie sikorki na sośnie. Rzekła jedna: – opowiadaj o wiośnie. Skąd też ona, jaką drogą przychodzi? Czy się rodzi w ziemi, w słońcu czy w wodzie? -wiosna rodzi się w powietrzu pachnącym, w którym promyk się zabłąkał niechcący. Gdy go w locie wiatr wesoły owionie, Budzą razem dźwięki, barwy i wonie. Niebo skrawek swój … Przeczytaj wiersz


Hanna Łochocka

Prośba do słoneczka

Malutka główka krokusa nad śniegiem się pojawiła. To znaczy, że już wkrótce przybędzie wiosna miła. Słoneczko nasze kochane, bardzo cię prosimy. Ogrzewaj mocno ziemię, zacieraj ślady zimy. Pod śniegiem mocno bije pani przyrody serce. Słoneczko wyślij promienie, daj ciepła jak najwięcej. Urośnie młoda trawa, rozwiną się pąki na drzewach. Dla ciebie miłe słoneczko każdy ptaszek … Przeczytaj wiersz


Bożena Forma

Wiosenny czarodziej

Czary – mary, fiku – miku, szedł Czarodziej po trawniku. Niósł w plecaku fiołki, róże a stokrotki gdzie? W kapturze! Rzucał kwiaty, gdzie się dało, Żeby wszędzie coś pachniało. Koło ławki, koło krzaka, jakie kwiaty? Te z plecaka! W piaskownicy palmy sadził – nawet nieźle sobie radził no i huśtał na huśtawce rozczochrane dwa dmuchawce. … Przeczytaj wiersz


Dorota Gellner