Podole
Na stu koniach jadę! Każdy dzień zarumienia moje usta blade, Sieje mi blask do oka i przysparza siły. A jedziemy rodzinnem Podolem; mogiły Z łona pól wstają — na nich posępny, samotny Siedzi orzeł, tych grobów wysłannik powrotny, Sprawia się z odbytego przed braćmi poselstwa. Gdzieniegdzie przezroczysta, niewielka dąbrowa, Kędy mnóstwo słowików nosi się i … Przeczytaj wiersz