Kaliny
Z uciszonego sadu cienistej gęstwiny, Za płot przechylające swych jagód nawiesie, Rozśmiały się do słońca dwie obok kaliny, Co wszystko wkoło widzą, nie wiedząc, jak zwie się. I chłoną świat, i ciepłem dnia sycą się chciwie, I czerwienią się mienią w promiennej kurzawie, I patrzą w zapłonieniu, zachwycie, zadziwie, Jakby świat po raz pierwszy zoczyły … Przeczytaj wiersz