Człowiek Człowiekowi

Człowiek człowiekowi wilkiem Człowiek człowiekowi strykiem Lecz ty nie daj się zgnębić Lecz ty nie daj się spętlić Człowiek człowiekowi szpadą Człowiek człowiekowi zdradą Lecz ty nie daj się zgładzić Lecz ty nie daj się zdradzić Człowiek człowiekowi pumą Człowiek człowiekowi dżumą Lecz ty nie daj się pumie Lecz ty nie daj się dżumie Człowiek … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Czas płynie i zabija rany

Posłuchaj, porzucony przez nią, Nieznany mój przyjacielu: W rozpaczy swojej Nie wychodź na balkon, nie wychodź, Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź, Na smugę cienia nie wbiegaj, Zaczekaj, trochę zaczekaj! Poczekaj, porzucona przezeń, Nieznana mi przyjaciółko: W rozpaczy swojej Nie wychodź na balkon, nie wychodź, Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź, … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Dolina w długich cieniach

Kiedy przybyłem do tej doliny, Dzień miał się już ku zachodowi. Słońce na mojej stało wysokości Na widnokręgu tam po drugiej stronie I można było jego blask łagodny Nareszcie znosić bez mrużenia powiek. Dolina zaś leżała w długich cieniach Między górami sinoniebieskimi; Cicho i spokojnie – Tu było dawno po wojnie. Głowa mi ciążyła ku … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Hymn rozpustników

Chodź, muśniemy sobie usta! Jak rozpusta, to rozpusta! Chodź, muśniemy sobie usta! Jak rozpusta, to rozpusta! Używajmy póki czas, Bo za 100 lat nie będzie nas! Przeczytamy dzieła Prousta! Jak rozpusta, to rozpusta! Przeczytamy dzieła Prousta! Jak rozpusta, to rozpusta! Używajmy póki czas, Bo za 100 lat nie będzie nas! W trawie piszczeć, w grzechu … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Gdy odeszła pod chmurami

Jak bez rąk byłem z rękami Jak bez nóg byłem z nogami Jak bez ust byłem z ustami Jak bez rąk byłem z rękami Wszystko z nich mi wypadało Rękę złóż do ręki – brawo Dziesięć palców czy to mało Dziesięć palców nie istniało Jak bez rąk byłem z rękami Jak bez nóg byłem z … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Kochankowie

Katedro! szerokobiodra kobieto o czterech smukłych nogach Zielone dłonie jaszczurek przemycają światłość twego brzucha ascetycznym handlarzom Rozkosze zdziwienie palców spada w pionowość pleców – mrocznych witraży do posadzki na której czerwień twych włosów zastyga w dymiący ochlap baranka A wysoko miedzy lukami na pajęczych siatkach dojrzewa w purpurowych kokonach owoc na wypełnienie ostatecznego naczynia


Edward Stachura

Bezmiar

O godzino której nie znam. Co zaciska pętle wokół mej szyi, szal pożądania. A twe włosy, kłosy zboża co bym chętnie jadł. Po oddaniu do młynarza. I z tej mąki co powstałej, schrupał ten smaczny wypiek. Co zastąpi głód jedzenia Ciebie po kawałku


Edward Stachura

Banita

Oto wypędzam szatana. Oto wypędzam anioła. Wypędzam z serca obu ich, Ich obu, co często są jednym. Niech przyjdzie mi samemu żyć O skrzydłach własnych i rdzewnych. Niech przyjdzie mi samemu żyć O skrzydłach własnych i rdzewnych. I wypędziłem szatana. I wypędziłem anioła. A w serce moje wstąpił wiatr I tam on zamieszkał i szumi. … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

NOC albo oczekiwanie na śniadanie

Ty się pochyl róża – bóg ty się do mnie pochyl i na ucho jak kolczyk róża – bóg Moje ucho ma dzban z niego pic tylko tobie nikomu a twój kolczyk jak ucho na dzban O modlitwę mnie wabisz o, wabisz że błysk noża w najpiękniejsze serce kozy Z tobą czystośc zachowac to gorzej … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Pejzaż

Usypia horyzont w kąciku twych ust i powracają chmury i słońce łagodniejsze półwyspy prosić o miękkie nory twoich oczu W dalekich krajach białe dłonie mnichów zarzynają młode daniele i na kamiennych posadzkach swoich domów rozkładają skóry miękkie dla jednej stopy twojej Rano kiedy szyję podnosisz leniwie ręce złodzieje podsuwają ci grzebienie z kości słoniowej i … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Wędrówką jedną życie jest człowieka

Wędrówką jedną życie jest człowieka; Idzie wciąż, Dalej wciąż, Dokąd? Skąd? Dokąd! Skąd! Dokąd! Skąd! Jak zjawa senna życie jest człowieka; Zjawia się, Dotknąć chcesz, Lecz ucieka? Lecz ucieka! Lecz ucieka! To nic! To nic! To nic! Dopóki sił Jednak iść! Przecież iść! Będę iść! To nic! To nic! To nic! Dopóki sił, Będę szedł! … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Wypłakałem oczy niebieskie

Wypłakałem za tobą Oczy niebieskie, królewskie i pieskie; Wypłakałem za tobą Morze ogromne, lubowne, żeglowne: Po tym morzu ty płyniesz, Do mnie ty płyniesz, Do mnie! Niech cię dobre bogi! Niech cię dobre wiatry! I obłoki białe, dobre! Wszystko dobre, piękne, modre! Na wybrzeżu ja tu stoję, Słyszysz, modlę się i modlę! Wypłakałem za tobą … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Z nim będziesz szczęśliwsza

Zrozum to, co powiem, Spróbuj to zrozumieć dobrze Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe Albo noworoczne, jeszcze lepsze może O północy gdy składane Drżącym głosem, niekłamane Z nim będziesz szczęśliwsza, Dużo szczęśliwsza będziesz z nim. Ja, cóż – Włóczęga, niespokojny duch, Ze mną można tylko Pójść na wrzosowisko I zapomnieć wszystko Jaka epoka, jaki wiek, Jaki … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Pieśń V

W krzywe sosny na pagórkach bije wiatr Smutno krzywym sosnom Taki wieczór choc rano idą chmury nisko drogą choc rano… Gdzie jesteś ty słoneczko Nie widzę ja ciebie ni pod strzechą ni na niebie ani wody wielkiej nie widzę tylko noc choc rano… Krzywe sosny na pagórkach rozdarł wiatr W krzywych sosnach płacze ktoś


Edward Stachura

Musisz mi pomóc

Kocham za siebie, kocham za ciebie, Kocham jeden za dwoje. Słońce po niebie, księżyc po niebie, Gwiazdy po niebie, chmury po niebie – Wszystko spoczywa na mojej głowie! Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc, Swoją miłością musisz mi pomóc; Musisz pokochać mnie więcej, Bliżej wyciągać kochane ręce Musisz! Sam nie podołam, sam nie dam rady … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Anatema na śmierć

Byli tacy co rodzili się byli tacy co umierali byli też i tacy, którym to było mało o feudalna właścicielko naszych dni i nocy łasico cmentarna, zjadaczko ostatniego potu panno tatarskich, zazdrosna wszystkich narzeczono mącicielko wody, lubieżna kusicielko grzybie piwniczny, jadzie mityczny, wczesna trucicielko założycielko rodu borgia, muzo getta, wieżo z kości arko z kości, … Przeczytaj wiersz


Edward Stachura

Architektura

To jaka smukłość teraz któryś poczęty jest przez starożytny niepokój drzewa jak cerkiew albo dzwon o gałąź wystającą nad kopułą jak gdyby już utrata nadziei o gałęzi oliwnej to jaka smutność teraz a przecież mogłeś drzewo rozpoczynać od gniazda tak sądzę żeby i nieśmiałość i podbródek ukryć wysoko w tym stylu


Edward Stachura

Na przesileniu

Duchu przeszłości, co tam trzymasz straż Przy wielkiej świata mogile, Po co ty na mnie tyle smutku gnasz I po co rozpaczy tyle? Duchu przeszłości, czemuś rzucił grób, A w moim sercu się kładniesz? Czyliż przyszedł czas, że dzieciątkiem w żłób Wrócisz i światem zawładniesz? Duchu przeszłości, czy przyszedł ten czas, Że, dopełniwszy prac wieku, … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński

Jawno-grzesznico

Pięknaś, jak anioł! zdumiony świat woła — Piękniejszaś, wołam, nawet od anioła — Nie anioł wdzięków, lecz sam Bóg miłości W tobie, o piękna, między nami gości! — Oko twe — miłość w twem się oku żarzy — Miłość na czole zadumaniem marzy — Miłość ust twoich bawi się uśmiechem, Miłość muzyką gra w twojej … Przeczytaj wiersz


Ryszard Wincenty Berwiński