Ty i ja i świat

Werner Aspenström

Nie pytaj kim ty jesteś i kim jestem ja
i dlaczego jest wszystko.
Pozwól rozwikłać to profesorom,
przecież im się płaci.
Postaw kuchenną wagę na stole
i niech rzeczywistość zważy się sama.
Włóż płaszcz.
Zgaś światło w przedsionku.
Zamknij drzwi.
Niech umarłych balsamują umarli.

Teraz idziemy tutaj.
Ten, co ma białe gumowce,
jest tobą.
Ten w czarnych gumowcach
to ja.
A deszcz, który pada na nas obu
jest deszczem.

tłumaczenie Roman Kaźmierski

Twoja ocena
Werner Aspenström

Wiersze popularnych poetów

Ludzie

Szli tędy lu­dzie bied­ni, pro­ści – Bez prze­zna­cze­nia, bez przy­szło­ści, Wi­dzia­łem ich, sły­sza­łem ich!… Szli nie­po­trzeb­ni, nie­przy­tom­ni – Kto ich zo­ba­czy – ten za­po­mni. Wi­dzia­łem ich, sły­sza­łem ich!… Szli ubo­gie­go…

Orfeusz i Eurydyka

Stojąc na płytach chodnika przy wejściu do Hadesu Orfeusz kulił się w porywistym wietrze, Który targał jego płaszczem, toczył kłęby mgły, Miotał się w liściach drzew. Światła aut Za każdym…

Szałasy

Dziś mamy dom. Nad domem mocny dach i mury ze stali, z betonu a Sukot, proszę pana, to po tamtych dniach kiedy nie mieliśmy domu. Byliśmy na pustyni. Był skwar,…