Żuczek

Maria Konopnicka

Wy­szedł żu­czek na sło­necz­ko
W zie­lo­nym płasz­czy­ku.
– Nie bierz­że mnie za skrzy­deł­ka,
Miły mój chłop­czy­ku.

Nie bierz­że mnie za skrzy­deł­ka,
Bo mam płasz­czyk nowy;
Szy­ły mi go dwa chra­bąsz­cze,
A kra­ja­ły sowy.

Za to im mu­sia­łem pła­cić
Po dwa­na­ście gro­szy
I jesz­czem sie za­po­ży­czył
U tej pstrej ko­ko­szy.

Jak uszy­ły, wy­kro­iły,
Tak płasz­czyk za krót­ki;
Jesz­cze im mu­sia­łem do­dać
Po kie­lisz­ku wód­ki.

Twoja ocena
Maria Konopnicka

Wiersze popularnych poetów

Poemat dla Aleksandry. Część pierwsza.

I Noc jest szczelnie przysłonięta stosem okien okna nie mają ram, można je zwinąć jak zwija się obrazy obrazy tworzą scenę, rysują nasze cienie cienie są zalążkami postaci, wierzę że…

Przejdę skoro wiem

Jak burza przejdę skoro wiem Że wolałbyś bym była snem A jeśli ci wesoło to Wtedy milczę Nie lubisz ewidentnych ust Więc nakładam ostry róż A kiedy zgrzeszę wtedy ci…