Epitaphium

Tutaj mi spocząć po walkach i burzy — Zbywszy udręki mąk wszystkich tu zgoła, Spać będę cicho, aż Sąd mię powoła. Jutra tu nigdy mi lęk nie wywróży. Oto się kończy wędrówki manowiec! Cicho mię złóżcie w ziemicy mej łono, Wieczne snu szczęście tu znaleźć sądzono; W matki objęciach je znajdzie wędrowiec. Raz jeszcze stąpię … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Pogrzeb rekruta

Oto z wieży nie zadzwonią huczne dzwony: Umarł rekrut… Z czcią też będzie pogrzebiony. Przodem stąpa równym krokiem garstka wiary, Za tą garstką wronę konie ciągną — mary… Lecz nie dzwonią, nie zadzwonią huczne dzwony. Idzie pogrzeb. W polu kwitnie maj zielony. »Gwer« na twojej białej trumnie, »gwer« przy czaku, Po twej głowie, Jasiu, synu, tyle znaku… … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Cedry o zachodzie słońca

Zachodzi słońce. Cedry wzgórza Ze skał w wieczorną szumią dal, Na brzeg wynosi gniewna burza Korale z głębi fal… Spojrzały cedry — nurty… morze…. Korale wicher wzdłuż i wszerz Po górach rozsiał, po ugorze, Jak deszcze krwawych łez. I słyszą, jak omdlałe w sile Odmęty cichną, kona szum — Hen rozsiał zachód na trzy mile … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Strzał wśród nocy

Śmierć, mówiąca po czesku komiwojażerka Starej światowej firmy en gros »Bies i Spółka«, Rozłożyła swój stragan w pobliżu kościółka, Sprzedając majki starcom, dziewczynom lusterka. Że to za długowieczność kupiła burmistrza I zdawna pokumana przyjaźnią z plebanem, Który za jej krwawicę nową wdział sutanę — Zysk więc duży oszustka ma najoczywistsza… Lecz, gdy znudzona wreszcie głupotą … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Do zagasłej jaśni

Proszony przez cię, bym odszukał grób Drogiego tobie przed laty człowieka, Znalazłem z piasku wzgórze nakształt wieka. Stoi tam liczbą oznaczony słup… Patrzyłem w znak ten, w twoją zgubę zgub, Milczący, myśląc: Oto jest twa Meka… Gdy wtem mię smutkiem niby głos urzeka: »Tu leżę, z zmarłych najszczęśliwszy trup«. Patrz, to misterjum jak z potwornej … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Pijany król

»Ja, mocarz, chory na mańję małości, Król, nie lubiący się otaczać świtą, W lichej szynkowni, gdzie lud, pijąc, pości, Chcę spędzić wieczór w ścisłem incognito. Szczerzej, jak tympan i bojowe trąby Gra tu pobudka chrypliwej pianoli. A ja — jakgdybym wstąpił w katakomby… Do kata! Nie wiem, co i czemu boli, Lecz tak mię boli, … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Twe imię

O powiedz mi swe imię, ukochana, Bym wiedział, jak mam ciebie zwać w marzeniach… W tem słowie, wierzaj, większa moc uśpiona, Niż w dźwięku tym, co Bóg nim świat swój stworzył… Tem słowem w mej służebnej duszy stworzysz Błękitów, słońc i błędnych gwiazd bez liku…


Sydir Twerdochlib

Współczesny twórca

Zygmuntowi Kurczyńskiemu. Jak Dante — w bór wstępuje wilczy, Jak cień Chrystusów — w piekieł bramy. Na twarzy jego sen Gotamy, A Hioba skarga w piersi milczy. Wciąż naprzód gna go przeznaczenie Zaklinać dolę po bezdrożach. I wciąż go mami w chmurach, w morzach, Za siódmą górą, mgliste lśnienie… Szum dni powszednich brzmi pogardą, Gdzie … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Marność sławy

Świat obłudny, tu widząc mieszkańca swojego, We dnie i w nocy pilnie myśli koło tego, Jakoby go mógł nakryć zdradnymi sieciami; Czasem go ponętnymi łudzi rozkoszami, Czasem też strachem karmi, wnet zaś pochlebuje, A żółć z miodem zmieszaną zawsze mu gotuje. Lecz ty na wszystkie trwogi tak bądź ustalony, Abyś z obu stron umysł miał … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Krótkość żywota

Godzina za godziną niepojęcie chodzi był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi. Krótka rozprawa: jutro, coś dziś jest, nie będziesz, a żeś był – nieboszczyka imienia nabędziesz. Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt – żywot ludzki słynie, słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie; kołem niechamowanym lotny czas uchodzi, z którego spadł … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Votum

Kotarzyszcza me drogie i wilejskie brody, Wy mnie teraz staniecie za bogate grody, Jeśli mi po mych trudach, po mych drogach częstych Zdarzy się odpoczywać w kniejach waszych gęstych. Tam już, da Bóg, obaczą me kochane progi Zawieszoną opończa, boty i ostrogi, I cokolwiek z pielgrzymstwa podróżnemu zbywa. Niech mię w drogę odległą więcej nikt … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Czwartak

Szukałem upominku w lichej gaździe mojej Dla ciebie, zacne książę, lecz w chudobie mojej Prożnom miał na bogatsze przesadzać się dary; Przyjm z łaską od chudego i ten czwartak stary. Nie gardź czwartakiem; dobrze naonczas bywało, Póki nam jeszcze starych czwartakow stawało. Teraz się nowych dudkow i złych namnożyło, Bodaj się nigdy o nich nam … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Jezuita

Jak błogosławiony z błota, Jak złodziej rzeczon od złota, Jak szwiec od świece nazwany, Jak człowiek, człek malowany, Tak Jezuita z Jezusa, Strzeż się go, własna pokusa.


Daniel Naborowski

Na toż

Dzień jeden drugi goni i potem zostawa tam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa. Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywa człowieku, który ze dniem zarówno upływa. Karmią nasz byt godziny, która leci snadnie: więcej się ten wraca, kto z regestru spadnie. Już w nocy wiekuistej sen przyjdzie spać twardy, na to masz zawsze … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Omnia, si perdas famam etc.

Fama za nic nie stoi, gdy nie masz pieniędzy, Żaden nie da szeląga, byś był sto lat w nędzy. Perdas to marne słówko; servare potrzeba, By nie przyszło na starość żebrać sztuki chleba, Bo omnia straciwszy żaden nie ratuje, Ba, i szelągiem jednym więcej nie daruje. O memento, memento, na cię by pamiętać, Mógłby się … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Marność

Świat hołduje marności I wszytkie ziemskie włości; To na wieki nie minie, Że marna marność słynie. Miłujmy i żartujmy, Żartujmy i miłujmy, Lecz pobożnie, uczciwie, A co czyste właściwie. Nad wszytko bać się Boga — Tak fraszką śmierć i trwoga.


Daniel Naborowski

Na oczy królewny angielskiej

Twe oczy, skąd Kupido na wsze ziemskie kraje, córo możnego króla, harde prawa daje, nie oczy, lecz pochodnie dwie nielitościwe, które palą na popiół serca nieszczęśliwe. Nie pochodnie, lecz gwiazdy, których jasne zorze błagają nagłym wiatrem rozgniewane morze. Nie gwiazdy, ale słońca, pałające różno, których blask śmiertelnemu oku pojąć próżno. Nie słońca ale nieba, bo … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski

Do Anny

Z czasem wszytko przemija, z czasem bieżą lata, Z czasem państw koniec idzie, z czasem tego świata. Za czasem ustaje dowcip i rozum niszczeje, Z czasem gładkość, uroda, udatność wiotczeje. Z czasem kwitnące łąki krasy postradają, Z czasem drzewa zielone z liścia opadają. Z czasem burdy ustają, z czasem krwawe boje, Z czasem żal i … Przeczytaj wiersz


Daniel Naborowski