Wróbel na śniegu

Przy Wisłoce na brzegu Chodził wróbel po śniegu, A dzieci się ślizgały, Na wróbelka wołały: „Hej ptaszyno nieboże! „Zimno teraz na dworze, „Oj biédaki! biédaki! „Kiedy przyjdzie mróz taki.“ — A wróbelek odrzecze: „Że jest zimno, nie przeczę, „Lecz nie biédne ptaszęta, Bóg i o nich pamięta.”


Stanisław Jachowicz

Pszczółka

Była to raz pszczółka mała, Co miodek z kwiatków zbierała: Od kwiateczka do kwiateczka Latała sobie pszczółeczka; Nigdy próżno nie wróciła, Dużo miodku nanosiła. Przyszła jesień, zima chłodna, Pszczółeczkaby była głodna; Lecz że w lecie pracowała, Wzimie się głodu niebała. Pracujcież więc i wy dziatki! Póki pora, póki kwiatki; A na starość mieć będziecie: Zapasy … Przeczytaj wiersz


Stanisław Jachowicz

Kruk żebraczek

„Patrzcie no: żebraczek! W téj czarnéj sukmanie, Głodny nieboraczek, Gdy zima nastanie. Dzieci! dzieci! dla przykładu, Dajcie mu téż co z obiadu.“ Tu ucieszone dziecinki Daléj zbierać odrobinki; Ochoczo się ubiegały, By krukowi jeść podały; Co pod oknem, jak żebraczek, Głodny chodził nieboraczek. — Dobroczynny, ludzki, tkliwy, Nie pyta, kto nieszczęśliwy, Komu może, To pomoże; … Przeczytaj wiersz


Stanisław Jachowicz

Czysty kotek

„Czemu się czysto myjesz,“ pytano raz kota? „Bo czystość — odpowiedział — jest to piękna cnota.“ Jakoż doprawdy, kocina Mył się prawie co godzina. Chętnie mu do pokoju wchodzić pozwalano, Powszechnie go kochano, Doznawał wszelkich pieszczotek; A czemu? bo czysty był kotek.


Stanisław Jachowicz

Gąski

Żal mi was, moje gąski, że boso chodzicie, Mówiło dziécię, Jabym wam dał trzewiczki, siostrzyczka pończoszki, I byłoby ładniéj troszki. A gąski powiedziały: „Nic nam to nie szkodzi, Nie ten szczęśliwy, co w trzewiczkach chodzi.“ Czym mniéj potrzebujemy, tym szczęśliwsze życie. Pamiętaj sobie dobrze tę naukę, dziécię!


Stanisław Jachowicz

Kotek, piesek, myszka i ptaszek

Kotek z ostremi pazury, Piesek sprzecznéj z nim natury, Lękliwa myszka i ptaszek nieśmiały Razem się z sobą schowały. Prześliczna zgoda była między niemi; Nieraz się kotek z pieskiem położył na ziemi, A myszka sobie wesoło Biegała w około; Ptaszek w górę podlatywał, I swobodnie wyśpiéwywał. Nawet kiedy jeść im dano, Poróżnienia nie widziano. Rzadka … Przeczytaj wiersz


Stanisław Jachowicz

Owieczka wypieszczona

Była to owieczka biała, Niebieską wstążeczkę koło szyjki miała, A na téj wstążeczce był srebrny dzwoneczek: Bo téż to był klejnot ze wszystkich owieczek. Ależ tę baziulkę w pieszczotach chowali, Prawie nóżką ziemi dotknąć jéj nie dali; Kochali, jak dziécię, na rękach nosili. Trawką, kwiateczkami z rączki ją karmili. A owa owieczka tak bardzo schardziała: … Przeczytaj wiersz


Stanisław Jachowicz

Pszczółka i Gołąbek

Wpadła w strumyk pszczółka mała, Skrzydełkami trzepotała, Już w nich siłę utraciła, O w jakimże strachu była! Gołąbeczek śnieżno-piory, Na ratunek bliźnich skory, Spuszcza listek…. pszczółka rada Na zieloną łódkę siada, Skrzydła siłę odzyskały, I uleciał owad mały. Nikt o swém nieszczęściu nie wie, Jakoś wkrótce gołąbek siadł sobie na drzewie, Spokojny! szczęśliwy! Aż tu … Przeczytaj wiersz


Stanisław Jachowicz

Dziecię i Muszki

Dziecię i Muszki.   W poobiednéj godzinie Zachciało się spać dziecinie; A trzeba zważać i na to: Że to skwarne było lato. Co się zdrzémnie, to jéj muszka Brzęknie głośno koło uszka; A inna znowu swawolnie Ostrém ją żądełkiem kolnie. Moje muszki! rzecze dziécię, Dla czegóż wy mnie budzicie? Ja leżę spokojnie sobie, I nic … Przeczytaj wiersz


Stanisław Jachowicz

Dwa kotki

Były to dwa kotki: Jeden ładny, lecz z szafek wyjadał łakotki; Drugi brzydki, bury, Ale płoszył szczury. Powiedźcież mi, dzieci, którego wolicie? Burego! Burego! — O dobrze robicie! Bo ten godzien przychylności, Kto dopełnia powinności; A bardzo nieładnie, Kiedy kotek kradnie.


Stanisław Jachowicz

O tramwaju marzycielu

Tramwaju, marzycielu, w którego źrenicy, W dzień przygasłej, o zmroku płomień skrzy radośnie! Poeto, wiatr goniący w tej samej ulicy Od rana aż do nocy, gdy już wszystko pośnie! Znękany monotonią ulicznej włóczęgi Od rogatki do remiz wzdłuż muru cmentarza, Śnisz dziś — w wieczór niedzielny, — szmaragdowe łęgi, Gdzie motłoch, żądny cudów, rakiety rozjarza. … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Noc popielcowa

Oto noc popielcowa, licznych samotników Powiernica i wróżka, iszcząc kaprys chwili, Prowadzi dziś przez wnętrza biednych pokoików Korowód gejsz Nipponu i gitan Sewili. To znów im o nieznanej szepce Ulajali, Czczem widmem nudy dręczy, prawi o ich nędzy, I wypędza nareszcie w sień balowej sali, Kędy stać będą, cisi, nie mając pieniędzy. Co chwila zajeżdżają … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Głosy miasta

Co wieczór szumi miasto, błyszczące światłami, Od których bije w niebo szafranowa łuna; Ten poblask nocy miejskiej tak mi oczy mami, Że marzy mi się krwawa paryska komuna, To znowu Rzym płonący z kaprysu Nerona… A gdy tak w otchłań marzeń niemo tonie dusza, Natenczas piosnka, grana na ręcznej harmonii Pod mojemi oknami, bardziej serce … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Smutek utraty

Zgasł w duszy mojej w mrok płonący znicz I runął w gruzy moich rojeń chram. Dzierżąc pokutny flagellanta bicz, Bluźniący życiu, na ruinach łkam. Lecz jaka skrucha może zmazać grzech, Żem sam jest sprawcą tych potwornych zgliszcz? Przecz zwarzył kwiecie me — mój własny dech? Czy złoto było to, com miał za łyszcz? Pamiętam chwilę … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Śnienie bakchiczne

Śnię o jakiejś piekielnej, niemej z tobą orgii, O zmysłów — pożądaniem głodnych — ostrym szale, O mrokach Watykanu, o papieżu Borgii, Gdy, sam na sam z kochanką, oparł nóż na mszale… Opętała mnie bowiem za tobą tęsknota Tak, że pragnę nareszcie, by się raz skończyło, Zedrzeć z ciebie i z siebie tę maskę bigota, … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

W rocznicę

Tu, gdziem przed rokiem razem z tobą był, W pokoju tym dziś jestem sam. Przez okna prószy słońca żółty pył I brzmią, jak trzmiele, brzęki gam. Zamykam szczelnie okna, marszcząc brwi: Wszak była cisza temu rok… Zasłaniam kirem także szklanne drzwi, By, jak przed rokiem, był tu mrok. Zamknięty oto na wrzeciądzów spust, Nie pokój … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib

Wędrówka

Błądziłem z tobą we śnie w dolinie Kaszmiru, Wśród egzotycznych kwiatów, nieznanych z nazwiska, I dziwiłem się, patrząc w twe oczy z szafiru, Żeś — zawsze oddalona, — teraz tak mi blizka… Fantastyczne krajowców mieliśmy ubiory, Białe fezy na głowach, purpurowe pasy, A zatknięte za pasem dwa lśniące topory Jako broń miały służyć i dopełniać … Przeczytaj wiersz


Sydir Twerdochlib