Chłop i Jowisz

Chłop stojący zazdrościł siedzącemu panu Lepszego stanu: I lżył niebiosy Za takie losy Myślą zuchwałą, Iż jednym nadto dają, drugim nadto mało. Rzekł w tym Jowisz: „On chory, a ty jesteś zdrowy, Lecz masz wybór gotowy. Chcesz bogactw? Będziesz je miał, lecz pedogrę razem.” Uszczęśliwion wyrazem Przyjął chłop złoto, ale legł kulawy. Wesół był zrazu, … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki

Chmiel

Chmiel chciał się ziemią sunąć, bo mu to niemiło Było, Iż musiał szukać wsparcia i pomocy. Szedł więc o swojej mocy I rozciągnął się dosyć … Ale cóż się stało? Liście żółkniało, Kwiat był wąski, Schły gałązki; Już i drzeń od wilgoci zaczynał się psować. Trzeba się było ratować: Gdzież się piąć? Były żerdzie, ale … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki

Baran dany na ofiarę

Widząc, że wieńce kładą, że mu rogi złocą, Pysznił się tłusty baran, sam nie wiedział o co. Aż gdy postrzegł oprawcę, a ten powróz bierze, Aby go poniewolnie ciągnął ku ofierze. Poznał swój błąd; rad nierad wypełnił los srogi. Nie pomogły mu wieńce i złocone rogi.


Ignacy Krasicki

Czerwony złoty

Z pośrodka ziemi niegdyś wydobyty, Różne na siebie bierałem postaci, Teraz pod stemplem menniczym ukryty, Włóczęga na wzór moich innych braci, Niech też przemówię, a w przykładzie rzadki, Opowiem moje rozliczne przypadki. Murzyn mnie zdobył, gdym był jeszcze proszkiem, Na lemiesz prostak do pługa ukował. Byłem naczyniem, zrobili mnie bożkiem, Ten, co mną orał, czcił … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki

Atłas i kitaj

Atłas w sklepie z kitaju żartował do woli; Kupił atłas pan sędzic, kitaj pan podstoli. A że trzeba pieniędzy dać było kupcowi, Kłaniał się bardzo nisko atłas kitajowi. Gdy przyszło dług zapłacić, a dłużnik się wzbraniał, Co rok się potem kitaj atłasowi kłaniał.


Ignacy Krasicki

Człowiek i gołębie

W gołębniku chowane na wyniosłym dębie Skarżyły się na ludzi niewinne gołębie; Skarżyły się, i słusznie, strapione, zwierzęta, Iż szły dla nich na jadło młode gołębięta. Wtem szła matka na strawę; postrzegł jastrząb chciwy, Więc w biegu wybujałym kiedy zapalczywy Już ją tylko miał ująć, w czasie, co ugnębia, Postrzegł strzelec gonitwę i zabił jastrzębia. … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki

Abuzei i Tair

„Winszuj,ojcze -rzekł Tair – w dobrym jestem stanie: Jutrom szwagier sułtana i na polowanie Z nim wyjeżdżam „. Rzekł ojciec: „Wszystko to odmienne: Łaska pańska, gust kobiet, pogody jesienne”. Jakoż zgadł, piękny projekt wcale się nie nadał: Sułtan siostrę odmówił, cały dzień deszcz padał.


Ignacy Krasicki

Człowiek i suknia

Brał się pewien do pręta chcąc wytrzepać suknię; Ta, widząc się w złym razie, żwawie go ofuknie: „A ,takaż to jest pamięć na usługi — rzecze — Bijesz tę, co cię zdobi, niewdzięczny człowiecze!” Rzekł człowiek: „Ja nie biję, lecz otrząsam z prochu. Zakurzyłaś się wczoraj, dziś trzepię po trochu, Wybacz, z przykrych sposobów, kto … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki

Alegoria

Wszędzie się znajdzie rozum, byle tylko szukać, A nawet i jegomość, kiedy zacznie fukać, I jejmość, gdy rozprawia, I nasz ksiądz, gdy przymawia, Mają go pod ostatkiem i pięknie, i wiele.


Ignacy Krasicki

Brytan w obroży

Niech się nikt z powierzchownej ozdoby nie sroży. Brytan z srebrno-złocistej pysznił się obroży. Zazdrościli koledzy w wieczór; patrzą rano, Aż brytana za srebrną obroż uwiązano. „Pyszńże się teraz, bracie!” — do brytana rzekli; Gryzł łańcuch nadaremnie, a oni uciekli.


Ignacy Krasicki

Bajka o sowie

Głu­pie wszyst­kie pta­ki! – Rze­kła sowa. Na te sło­wa Jaki taki Da­lej w krza­ki; Mi­łość wła­sną na i ptak. Ale śmiel­szy sta­ry szpak Gwi­znie, sko­czy Jej przed oczy I za­py­ta jej­mość pani, Z ja­kich przy­czyn wszyst­kich gani. – Bo­ście śle­pi. – Bo­śmy śle­pi? A któż wi­dzi le­piej? – Ja, bo bez słoń­ca po­mo­cy Wi­dzę w … Przeczytaj wiersz


Aleksander Fredro

Paweł i Gaweł

Paweł i Gaweł w jednym stali domu, Paweł na górze, a Gaweł na dole, Paweł spokojny, nie wadził nikomu, Gaweł najdziksze wymyślał swawole. Ciągle polował po swoim pokoju: To pies, to zając — między stoły, stołki Gonił, uciekał, wywracał koziołki, Strzelał i trąbił i krzyczał do znoju. Znosił to Paweł, nareszcie nie może; Schodzi do … Przeczytaj wiersz


Aleksander Fredro

Sejm

Prawo! Prawo! Jeszcze prawo! Jakby z nieba lecą żwawo; Gdy schowamy je w pamięci, Będziem żyli jakby święci. Ale zawsze w praw dodatku Jedna piosnka: Zapiać, bratku! Więc możemy być świętymi, Lecz świętymi tureckimi.


Aleksander Fredro

Żona

Mądra żona – za nos wodzi Spokojności – piękna szkodzi, Brzydka – wkoło straszy ludzi, Głupia – prędko męża znudzi. – Jeśli środek dobry wszędzie, Więc i w żonie dobrym będzie: Niech ma rozum dla kobiety, Nie szukając z dzieł zalety, Grzeczna, miła i przystojna, Ani sknera, ani hojna, Nie mruk i nie rezolutna, Nie … Przeczytaj wiersz


Aleksander Fredro

Zysk i strata

Ażeby dostać kawałek kiełbasy, Zgodnym sposobem wziął chłopiec trzy basy. Ledwie się strzepnął i skarbem nabytym Łzy ocierając, powąchał go przy tym, Biegnie ze szkoły wygłodniały żaczek: – Stój! – krzyczy – nie jedz, odkupię przysmaczek. – Mądryś! – odpowie właściciel kiełbasy – Dopiero za nią dostałem trzy basy. – Dajże mi pięć, a daj … Przeczytaj wiersz


Aleksander Fredro

Baśń o trzech braciach i królewnie

Mrok wieczorny, – babcia siwa przy kominku głową kiwa. Nos jak haczyk, – okulary, Coś tam mruczy babsztyl stary. Snuje bajdy niestworzone, O królewnie Pizdolonie, O trzech braciach jak niewielu, O matuli ich z burdelu, Opowiada stare dzieje… A na dworze wicher wieje. Siądźcie społem panny, smyki, Młodojebce, stare pryki I nadstawcie dobrze uszy! Choć … Przeczytaj wiersz


Aleksander Fredro

Bajeczka o osiołku

Osiołkowi w żłoby dano, W jeden owies, w drugi, siano. Uchem strzyże, głową kręci. I to pachnie, i to nęci. Od któregoż teraz zacznie, Aby sobie podjeść smacznie? Trudny wybór, trudna zgoda – Chwyci siano, owsa szkoda. Chwyci owies, żal mu siana. I tak stoi aż do rana, A od rana do wieczora; Aż nareszcie … Przeczytaj wiersz


Aleksander Fredro

Lew i zwierzęta

Lwe, ażeby dał dowód, jak wielce łaskawy, Przypuszczał konfidentów do swojej zabawy. Polowali z nim razem, a na znak miłośći On jadł mięso, kompanom ustępował kośći. Gdy się więc dobroć taka rozgłosiła wszędy, Chcąc im jawnie pokazać większe jeszcze względy, Ażeby się na łasce jego nie zawiedli, Pozwolił, by jednego spośród siebie zjedli. Po pierwszym … Przeczytaj wiersz


Ignacy Krasicki