Salomon
Umilkły puzony i werble, i śpiewy. Przy Salomona łożu sennym Czuwają cheruby w odzieniu pancernym, Tysięcy sześć z prawej, tysięcy sześć z lewej. I strzegą, by w sennej nie strudził się męce, A ściągnie posępne brwi cienie, To z pochew wyskoczą stalowe płomienie, Jarzących się mieczów dwanaście tysięcy. Do pochew żelaznych wracają znów … Przeczytaj wiersz