Piłka

Rainer Maria Rilke

Okrągła, która ciepło dwojga dłoni
płocho oddajesz, jak swą własność, w locie:
to, co za lekkie jest aby w przedmiocie
zostać, i przed czym każda rzecz się broni,

co nie dość jest, a jednak dość przedmiotem,
aby w nas z wszystkich rzeczy poza nami
wniknąć niewidzialnymi drogami:
to weszło, między spadaniem, a lotem

w ciebie, wciąż pełna niezdecydowania,
co jakby wzięła rzut ze sobą w górę,
unosi go i puszcza wolno – skłania
się, zatrzymuje i nagle odsłania
grającym nowe miejsce do rzucania,
jakby kreśliła taneczną figurę,

by – gdy ją wzrok oczekujących goni,
śpiesznie, po prostu, na wzór natury,
wpaść w kubek w górze nadstawionych dłoni.

Twoja ocena
Rainer Maria Rilke

Wiersze popularnych poetów

DWIE SCENY Z UPADKU KLASY

Tak, zauważysz mnie dopiero wtedy, kiedy zaczniesz mnie beznadziejnie poszukiwać. I Cała klasa pomaga, a on powtórzyć, tuman, znowu nie potrafi. Nauczyciel staje we własnym kurzu, patrzy za okno sali,…

Wstęp do nowych wierszy

Trzeba zacząć kłamać i wrócić do źródełka. Hiperkataleksa, daktyl, na stole diereza (mały metronom). Ręka w kieszeni. Commons, peuple, ciągłe pierdolenie świata się ze słówkiem. Jak piękne były tamte jabłka o…

Cisza (Akwarela letnia)

Nie ma gdzie uciec, by słyszeć własne myśli wszędzie zgiełk dotrze – uparcie się wwierci. Uciekłem z miasta i tu za mną przyszli brydżyści ziejący szlemami – groźniejsi od śmierci….