Twoja ocena

Księżyc wyszedł

Księ­życ wy­szedł i pły­nie jak łódź po­zła­ca­na, Nie­bo wisi nie­zmier­ne, bez­den­ne jak mo­rze, Chmur lot­ny puch szy­bu­je przez ja­sne prze­stwo­rze Sre­brząc się, jako mor­ska bia­ło­grzy­wa pia­na, Nie­bo wisi nie­zmier­ne, bez­den­ne jak mo­rze, Ta­try czer­nią się w dali, jak grzbiet Le­wia­ta­na — Sre­brząc się, jako mor­ska bia­ło­grzy­wa pia­na, Śnieg osiadł gra­ni­to­wy zrąb, co błę­kit po­rze. Ta­try … Przeczytaj wiersz


Lucjan Rydel

Dawne księżyce

Przez okno wpółotwarte w pokoju panieńskim Noc pachnąca napływa, kołysze firanką. Lecz mocniej kiedyś nocą pachniał las Ardeński, Gdy szedł leśną gęstwiną Orlando z kochanką. I okno to, i drzewa, i puste ulice, Chociaż noc tak pogodna, w gęstym mroku toną, Bo takie już na niebie nie świecą księżyce Jak ten, co kiedyś srebrem błyszczał … Przeczytaj wiersz


Antoni Słonimski

Światło księżyca

Księżyc miodem ocieka na ustach szalonych Żarłoczne są tej nocy ogrody i domy Gwiazdy do pszczół tańczących stały się podobne Przelewa się w altanach złote światło miodne Bo z nieba opadając łagodnie na ziemię W plastry miodu się łączą księżyca promienie I skrycie mi się roi słodka awantura Drżę przed żądłem ognistym tej pszczoły Arktura … Przeczytaj wiersz


Guillaume Apollinaire

Nitka dzikiego wina

Kiedy gaszę światło miękka mysz samotności łazi po kołdrze Kiedy zapalam słonecznik wybałusza swoje nienormalne oko Na ulicy krzyk człowieka Zawisam na nim jak na nitce dzikiego wina Urywa się spadam Księżyc wyciąga na ratunek białe zimne ręce Jeżeli nie przyjdziesz wyciągnie mnie za włosy przez okno


Małgorzata Hillar

Noc księżycowa

Błądzimy pośród bezkresów, Wśród niepojętych pustkowi, O, siostry-gwiazdy, nie dalsze Niż człowiek jest człowiekowi. Choć się tak bardzo różnimy, Na wiecznej snu bezgranicy Pomiędzy nami i wami Nie ma, o boskie, różnicy. Po czarnej nocy nieznanej On was rozproszył i nas też … Wysoko czuwa w milczeniu Księżyc spokojny jak pasterz.


Leopold Staff

Zgaśnij księżycu

Z misiem w rączkach zasnęło dziecko Miasto milczy jak tajeminica Przyczajony za oknem zdradziecko Zgaśnij zgaśnij księżycu! księżyc srebrne budje mosty Księżyc płacze zielonymi łzami Księżyc jest tylko dla dorosłych Zasłoń okno zasłoń okno mamo. Z wież wysokich przez liście szpalerów Na dorosłych zstępuje księżyc synek ma trzy lata dopiero jemu jeszcze wolno tęsknić. Jeszcze … Przeczytaj wiersz


Andrzej Bursa